Wywiad dla portalu BeautyBag


mgr Aleksandra Majsnerowska

mgr Aleksandra Majsnerowska

Z wykształcenia dietetyk kliniczny oraz pedagog. Członek Polskiego Stowarzyszenia Dietetyków. Propagatorka zdrowego stylu życia oraz animatorka aktywności fizycznej.

Czy letnia dieta powinna różnić się od zimowej?

Aby nasz codzienna dieta była zdrowa i urozmaicona powinna charakteryzować się również sezonowością. Zimą powinniśmy częściej sięgać po rozgrzewające i aromatyczne zupy, kiszoną kapustę, ogórki, miód pszczeli. Zimowa kuchnia powinna obfitować w rozgrzewające korzenie i przyprawy tj.: imbir, papryka, pieprz oraz produkty wykazujące działanie przeciwzapalne, przeciwbakteryjne i przeciwwirusowe tj.: czosnek, cebula czy kurkuma. Natomiast latem na naszych talerzach gościć powinny przede wszystkim świeże owoce i warzywa, które są bogactwem witamin i minerałów. Codziennie starajmy się zjeść jedną porcję owoców, które są doskonałym źródło witamin A, E i C oraz związków aktywnych biologicznie tj.: flawonoidy, karotenoidy. Ciemnoczerwone owoce to największe źródło naturalnych antyoksydantów, zatem pamiętajmy o systematycznym spożywaniu wiśni, porzeczek, żurawiny, aronii, malin, czerwonych winogron czy jagód. Poza tym owoce i warzywa charakteryzują się niską kalorycznością więc możemy jeść je praktycznie bez ograniczeń, a przy tym w sezonie letnim skutecznie dbać o swoje zdrowie i sylwetkę.

Jakie posiłki powinniśmy spożywać podczas upałów?

W upalne dni powinniśmy zadbać o odpowiednią podaż płynów. Przyjmuje się, że na ogół powinniśmy dostarczać ok. 1,5-2 litry płynów w ciągu doby pod postacią wody, zup, soków, kawy, herbaty itp. Osoby aktywne fizycznie, zawodowi sportowcy, osoby chorujące na kamice z pewnością muszą zwiększać podaż płynów. W upalne dni spożywajmy produkty, które naturalne dodatkowo nas nawodnią i schłodzą nasz organizm np.: arbuz, ogórek, cukinia, kabaczek, sałata, pomidor, botwinka, szpinak. Polecam w upalne dni chłodne zupy tj.: gazpacho ze świeżych pomidorów z dużą ilością świeżej bazylii, czy chłodnik litewski na bazie botwinki maślanki z dużą ilością świeżego kopru. Kiedy pojawią się upalne obrzęki pijmy koktajle owocowe z dodatkiem ogórków i natki pietruszki, które wykazują działanie moczopędne.

Czy samo spożywanie dużej ilości wody wystarczy?

Organizm ludzki składa się głównie z wody dlatego bardzo istotnym elementem naszej codziennej diety powinno być jego odpowiednie nawodnienie. Niedostarczanie płynów do ustroju stanowi istotne zagrożenie dla zdrowia i życia. Oczywiście podstawowym płynem, po który powinniśmy sięgać w ciągu dnia jest woda, dzięki której dostarczamy do ustroju elektrolity, czyli sole mineralne tj.: chlor, sód, potas, magnez, wapń. Jednak musimy pamiętać, że naszym podstawowym paliwem do życia jest glukoza i musimy ją dostarczać codziennie w odpowiedniej ilości wraz z pożywieniem. Bez względu na porę roku nasza codzienna dieta powinna składać się z odpowiedniej ilości produktów odżywczych, czyli dużej ilości warzyw i owoców, węglowodanów złożonych tj.: pieczywo pełnoziarniste, kasze, makarony, ryż, pełnowartościowego białka zwierzęcego i roślinnego tj.: ryby, jaja, mięso, rośliny strączkowe oraz zdrowych tłuszczów tj.: oleje roślinne, masło, orzechy, pestki.

Co może się stać, jeśli nie będziemy odpowiednio się odżywiać podczas upałów?

Podczas upałów wypijanie zbyt dużej lub małej ilości wody dni nie będzie niczym dobrym dla naszego organizmu i może skutkować występowaniem obrzęków. Jeśli dostarczymy naszemu organizmowi zbyt dużo płynów w postaci napojów i owoców możemy spodziewać się wzmożonej potliwości w ciągu dnia oraz obrzęków nóg wieczorną porą. Kiedy nie będziemy dostarczać odpowiedniej ilości płynów oraz pożywienia nasz organizm uruchomi tryb oszczędzania, spowalniając metabolizm będzie pozyskiwał energię ze swoich zapasów. Niestety możemy spodziewać się wtedy spadku poziomu cukru we krwi, a tym samym wzmożonej senności czy zawrotów głowy. Dlatego zdecydowanie lepszym rozwiązaniem zamiast głodzenia organizmu będzie regularne sięganie po świeże owoce i warzywa w postaci lekkich sałatek czy świeżych koktajli.

Okres bikini sprzyja pokazywaniu ciała i chęci zrzucenia zbędnych kilogramów – czym może się skończyć zbyt szybka zmiana masy ciała?

Restrykcyjne diety, które charakteryzują się bardzo niską kalorycznością zawsze będą skutkować szybką utratą masy ciała. Niestety redukować będziemy nie tylko tkankę tłuszczową, ale i wodę oraz masę mięśniową. Niedostosowana dieta redukcyjna już w krótkim czasie skutkować będzie utratą energii, sennością oraz niedożywieniem jakościowym. Zabraknie nam sił na aktywność fizyczną, która jest nieodzownym elementem naszego zdrowia. Bardzo często zbyt restrykcyjne diety w szybkim czasie kończą się efektem jojo, czyli powrotem do dawnych rozmiarów, a niekiedy ich dodatkową nadwyżką kilogramów. Dzieje się tak dlatego, że organizm po okresie głodówki, zaczyna w szybkim tempie gromadzić zapas energii w postaci tkanki tłuszczowej na kolejny ciężki dla niego czas. Poza tym zbyt szybka zmiana masy ciała, szczególnie u osób otyłych będzie skutkować nadmiarem skóry, dlatego istotna jest również regularna aktywność fizyczna oraz odpowiednia pielęgnacja ciała.

Jakie diety są najbardziej efektywne i najzdrowsze dla naszego organizmu?

Najzdrowsza dieta dla naszego organizmu to taka, która jest indywidualnie dopasowana do naszego zapotrzebowania, trybu życia, aktywności fizycznej czy współwystępujących jednostek chorobowych. Chcąc zrzucić zbędne kilogramy nie tracąc przy tym zdrowia dobrze jest zasięgnąć porady specjalisty, który umiejętnie skomponuje dla nas jadłospis. Najefektywniejsze diety to takie, które dostarczają wszystkich niezbędnych do życia makroskładników, witamin i minerałów. Wprowadzając aktywność fizyczną, zdrową i zbilansowaną dietę składającą się z regularnie dostarczanych pięciu posiłków oraz płynów będziemy cieszyć się zdrowiem oraz piękną sylwetką. Aby te zdrowe zmiany żywieniowe stały się zdrowymi nawykami dla nas i całej rodziny muszą towarzyszyć nam przez cały rok, a nie tylko w okresie przygotowań do sezonu bikini.

Czy każda dieta odchudzająca sprawdzi się dobrze letnią porą?

Monodiety, które składają się tylko z kilku produktów w dłuższym czasie będą skutkować niedoborami więc do takich rozwiązań z pewnością nie zachęcam. Nie istnieje jedna skuteczna dieta redukcyjna dla każdego z nas więc nie sięgajmy po szybkie rozwiązania, czy suplementy diety, do których zachęcają nas niejednokrotnie w reklamach. Letnia pora sprzyja dietą redukcyjnym w kilku powodów. W okresie słonecznym zyskujemy dużo więcej energii do życia dzięki odpowiedniej suplementacji witaminy D3, mamy lepszą odporność oraz dzięki dłuższym dniom więcej czasu na aktywność fizyczną. Sezon letni obfituje w świeże owoce i warzywa, dzięki którym możemy komponować zdrowe posiłki i skuteczniej pozbywać się zbędnych kilogramów. Zatem wprowadzajmy zmiany stopniowo, korzystajmy z produktów sezonowych, dbajmy o odpowiednią ilość snu oraz relaks ponieważ nadmierny stres czy brak snu również nie sprzyjają utracie zbędnych kilogramów.

Jak utrzymać piękną sylwetkę również po wakacjach?

Jak już wspominałam wcześniej na nasze zdrowie oraz piękną i szczupłą sylwetkę powinniśmy pracować cały rok. W okresie jesienno-zimowym utrzymajmy aktywność fizyczną korzystając z różnych form w obiektach sportowych czy fitness klubach. Regularna aktywność, co najmniej trzy razy w tygodniu będzie gwarantować utrzymanie kondycji z lata oraz zabezpieczać nas przed nadmiarem zimowych kilogramów. Od września zadbajmy o regularną suplementację witaminą D3, dzięki której nie będziemy odczuwać zmęczenia oraz depresji podczas jesiennej aury. Jedzmy regularnie oraz cały czas pamiętajmy o odpowiedniej ilości płynów. Dieta jesienno-zimowa może również być zdrowa, jeśli oprócz sezonowych warzyw sięgniemy po owoce cytrusowe oraz mrożonki. Do koktajli owocowych dodawajmy rozgrzewającego imbiru oraz przeciwzapalnej kurkumy. Chłodne zupy zamieńmy na rozgrzewające zupy krem z dyni czy soczewicy. Jeśli mamy taką możliwość przygotujmy się do zimowego sezonu robiąc przetwory w słoikach oraz mrożąc zielenię tj.: natkę pietruszki, koperek, lubczyk.