Cukrzyca ciążowa

Cukrzyca ciążowa - co powinna jeść przyszła mama?

Do głównych czynników ryzyka rozwoju cukrzycy ciążowej zaliczamy przede wszystkim insulinooporność przed ciążą, otyłość oraz dodatni wywiad rodzinny w kierunku cukrzycy.

Aby uchronić siebie i dziecko przed negatywnymi konsekwencjami zaburzeń metabolizmu węglowodanów w trakcie ciąży, warto uprzednio przygotować swój organizm. Istotna w tym kontekście jest redukcja masy ciała i poprawa wrażliwości insulinowej za pomocą właściwie skomponowanej diety, aktywność i, czasem, farmakoterapii.

Cukrzyca ciążowa - zaburzenie z poważnymi konsekwencjami

Do najczęstszych powikłań nieprawidłowego metabolizmu węglowodanów w ciąży zaliczamy nadmierną masę urodzeniową dziecka, przedwczesny poród, niedotlenienie płodu oraz wady rozwojowe.

Co więcej, kobiety, u których problemy z tolerancją węglowodanów po raz pierwszy pojawiają się w czasie ciąży, są obarczone kilkukrotnie wyższym ryzykiem rozwoju cukrzycy typu drugiego w ciągu kolejnych 10 lat.

Niestety cukrzycy ciążowej bardzo często towarzyszą inne zaburzenia. Do najpowszechniejszych zaliczamy: nadciśnienie tętnicze, niewydolność nerek, nawracające zakażenia dróg moczowych. Z tego powodu bardzo ważne jest, aby przyszła mama otoczona była specjalistami, którzy zadbają o właściwą diagnostykę oraz dietoterapię.

Najważniejsza jest regularność posiłków

Podstawą terapii cukrzycy ciążowej jest właściwie zbilansowana dieta oraz umiarkowana, ale regularna, aktywność fizyczna poprawiająca wrażliwość tkanek na insulinę.

Bardzo ważna jest regularność posiłków, która usprawnia tempo metabolizmu i reguluje wydzielanie hormonów związanych z trawieniem składników pokarmowych. Ponadto, zabezpiecza przyszłą mamę przed gwałtownymi spadkami cukru, które mogą zagrażać zdrowiu dziecka.

Liczba posiłków powinna być dostosowana indywidualnie do potrzeb przyszłej mamy i jej stylu życia. Należy jednak pamiętać, by przerwy między posiłkami nie były dłuższe niż 4 godziny.

Bardzo istotne jest wprowadzenie wieczornego posiłku z węglowodanami (tzw. II kolacji) około godziny 22.00.  Posiłek ten zapobiega nocnym spadkom glikemii i głodowej ketogenezie.

Postaw na węglowodany złożone i właściwe łączenie produktów

Pomocne w utrzymaniu normoglikemii są posiłki zawierające węglowodany złożone (o niskim indeksie glikemicznym, czyli poniżej 50) i duże ilości błonnika pokarmowego. W związku z tym na talerzu przyszłej mamy częściej powinny gościć surowe warzywa, kasze, ryż naturalny, pieczywo pełnoziarniste, płatki owsiane. Choć owoce to cenne źródło witamin i antyoksydantów, ich ilość powinna być kontrolowana ze względu na dużą zawartość cukrów prostych. Jeśli przyszła mama ma ochotę na owocową przekąskę, to powinna do niej dołożyć garść orzechów lub pestek. Zawarte w nich białka i tłuszcze spowolnią wzrost glikemii po spożytym posiłku.

Istotne dla przyszłej mamy jest także właściwe nawodnienie. Każdego dnia powinna spożywać około 2-2,5 litra płynów, przede wszystkim wody średniomineralizowanej i niesłodzonych herbat. Zaleca się eliminację soków oraz napojów słodzonych.

Warto skorzystać z pomocy specjalisty

U części ciężarnych konieczne jest włączenie insulinoterapii, która do czasu porodu ma zabezpieczyć przyszłą mamę i dziecko przed hiperglikemią.

Ponieważ zdrowie maluszka i mamy w okresie ciąży jest najważniejsze, zaleca się, aby każda kobieta prowadziła ciążę nie tylko pod okiem lekarza, ale także wyspecjalizowanego dietetyka klinicznego, który przygotuje dla niej indywidualny plan żywieniowy. Ciężarnym stosującym insulinoterapię zaleca się także skorzystanie z pomocy edukatora w cukrzycy.  Właściwie przeprowadzona edukacja diabetologiczna pozwala uniknąć błędów podczas terapii i odpowiednio wdrożyć zalecenia lekarza.


Wywiad dla portalu BeautyBag

Wywiad dla portalu BeautyBag

Czy letnia dieta powinna różnić się od zimowej?

Aby nasz codzienna dieta była zdrowa i urozmaicona powinna charakteryzować się również sezonowością. Zimą powinniśmy częściej sięgać po rozgrzewające i aromatyczne zupy, kiszoną kapustę, ogórki, miód pszczeli. Zimowa kuchnia powinna obfitować w rozgrzewające korzenie i przyprawy tj.: imbir, papryka, pieprz oraz produkty wykazujące działanie przeciwzapalne, przeciwbakteryjne i przeciwwirusowe tj.: czosnek, cebula czy kurkuma. Natomiast latem na naszych talerzach gościć powinny przede wszystkim świeże owoce i warzywa, które są bogactwem witamin i minerałów. Codziennie starajmy się zjeść jedną porcję owoców, które są doskonałym źródło witamin A, E i C oraz związków aktywnych biologicznie tj.: flawonoidy, karotenoidy. Ciemnoczerwone owoce to największe źródło naturalnych antyoksydantów, zatem pamiętajmy o systematycznym spożywaniu wiśni, porzeczek, żurawiny, aronii, malin, czerwonych winogron czy jagód. Poza tym owoce i warzywa charakteryzują się niską kalorycznością więc możemy jeść je praktycznie bez ograniczeń, a przy tym w sezonie letnim skutecznie dbać o swoje zdrowie i sylwetkę.

Jakie posiłki powinniśmy spożywać podczas upałów?

W upalne dni powinniśmy zadbać o odpowiednią podaż płynów. Przyjmuje się, że na ogół powinniśmy dostarczać ok. 1,5-2 litry płynów w ciągu doby pod postacią wody, zup, soków, kawy, herbaty itp. Osoby aktywne fizycznie, zawodowi sportowcy, osoby chorujące na kamice z pewnością muszą zwiększać podaż płynów. W upalne dni spożywajmy produkty, które naturalne dodatkowo nas nawodnią i schłodzą nasz organizm np.: arbuz, ogórek, cukinia, kabaczek, sałata, pomidor, botwinka, szpinak. Polecam w upalne dni chłodne zupy tj.: gazpacho ze świeżych pomidorów z dużą ilością świeżej bazylii, czy chłodnik litewski na bazie botwinki maślanki z dużą ilością świeżego kopru. Kiedy pojawią się upalne obrzęki pijmy koktajle owocowe z dodatkiem ogórków i natki pietruszki, które wykazują działanie moczopędne.

Czy samo spożywanie dużej ilości wody wystarczy?

Organizm ludzki składa się głównie z wody dlatego bardzo istotnym elementem naszej codziennej diety powinno być jego odpowiednie nawodnienie. Niedostarczanie płynów do ustroju stanowi istotne zagrożenie dla zdrowia i życia. Oczywiście podstawowym płynem, po który powinniśmy sięgać w ciągu dnia jest woda, dzięki której dostarczamy do ustroju elektrolity, czyli sole mineralne tj.: chlor, sód, potas, magnez, wapń. Jednak musimy pamiętać, że naszym podstawowym paliwem do życia jest glukoza i musimy ją dostarczać codziennie w odpowiedniej ilości wraz z pożywieniem. Bez względu na porę roku nasza codzienna dieta powinna składać się z odpowiedniej ilości produktów odżywczych, czyli dużej ilości warzyw i owoców, węglowodanów złożonych tj.: pieczywo pełnoziarniste, kasze, makarony, ryż, pełnowartościowego białka zwierzęcego i roślinnego tj.: ryby, jaja, mięso, rośliny strączkowe oraz zdrowych tłuszczów tj.: oleje roślinne, masło, orzechy, pestki.

Co może się stać, jeśli nie będziemy odpowiednio się odżywiać podczas upałów?

Podczas upałów wypijanie zbyt dużej lub małej ilości wody dni nie będzie niczym dobrym dla naszego organizmu i może skutkować występowaniem obrzęków. Jeśli dostarczymy naszemu organizmowi zbyt dużo płynów w postaci napojów i owoców możemy spodziewać się wzmożonej potliwości w ciągu dnia oraz obrzęków nóg wieczorną porą. Kiedy nie będziemy dostarczać odpowiedniej ilości płynów oraz pożywienia nasz organizm uruchomi tryb oszczędzania, spowalniając metabolizm będzie pozyskiwał energię ze swoich zapasów. Niestety możemy spodziewać się wtedy spadku poziomu cukru we krwi, a tym samym wzmożonej senności czy zawrotów głowy. Dlatego zdecydowanie lepszym rozwiązaniem zamiast głodzenia organizmu będzie regularne sięganie po świeże owoce i warzywa w postaci lekkich sałatek czy świeżych koktajli.

Okres bikini sprzyja pokazywaniu ciała i chęci zrzucenia zbędnych kilogramów – czym może się skończyć zbyt szybka zmiana masy ciała?

Restrykcyjne diety, które charakteryzują się bardzo niską kalorycznością zawsze będą skutkować szybką utratą masy ciała. Niestety redukować będziemy nie tylko tkankę tłuszczową, ale i wodę oraz masę mięśniową. Niedostosowana dieta redukcyjna już w krótkim czasie skutkować będzie utratą energii, sennością oraz niedożywieniem jakościowym. Zabraknie nam sił na aktywność fizyczną, która jest nieodzownym elementem naszego zdrowia. Bardzo często zbyt restrykcyjne diety w szybkim czasie kończą się efektem jojo, czyli powrotem do dawnych rozmiarów, a niekiedy ich dodatkową nadwyżką kilogramów. Dzieje się tak dlatego, że organizm po okresie głodówki, zaczyna w szybkim tempie gromadzić zapas energii w postaci tkanki tłuszczowej na kolejny ciężki dla niego czas. Poza tym zbyt szybka zmiana masy ciała, szczególnie u osób otyłych będzie skutkować nadmiarem skóry, dlatego istotna jest również regularna aktywność fizyczna oraz odpowiednia pielęgnacja ciała.

Jakie diety są najbardziej efektywne i najzdrowsze dla naszego organizmu?

Najzdrowsza dieta dla naszego organizmu to taka, która jest indywidualnie dopasowana do naszego zapotrzebowania, trybu życia, aktywności fizycznej czy współwystępujących jednostek chorobowych. Chcąc zrzucić zbędne kilogramy nie tracąc przy tym zdrowia dobrze jest zasięgnąć porady specjalisty, który umiejętnie skomponuje dla nas jadłospis. Najefektywniejsze diety to takie, które dostarczają wszystkich niezbędnych do życia makroskładników, witamin i minerałów. Wprowadzając aktywność fizyczną, zdrową i zbilansowaną dietę składającą się z regularnie dostarczanych pięciu posiłków oraz płynów będziemy cieszyć się zdrowiem oraz piękną sylwetką. Aby te zdrowe zmiany żywieniowe stały się zdrowymi nawykami dla nas i całej rodziny muszą towarzyszyć nam przez cały rok, a nie tylko w okresie przygotowań do sezonu bikini.

Czy każda dieta odchudzająca sprawdzi się dobrze letnią porą?

Monodiety, które składają się tylko z kilku produktów w dłuższym czasie będą skutkować niedoborami więc do takich rozwiązań z pewnością nie zachęcam. Nie istnieje jedna skuteczna dieta redukcyjna dla każdego z nas więc nie sięgajmy po szybkie rozwiązania, czy suplementy diety, do których zachęcają nas niejednokrotnie w reklamach. Letnia pora sprzyja dietą redukcyjnym w kilku powodów. W okresie słonecznym zyskujemy dużo więcej energii do życia dzięki odpowiedniej suplementacji witaminy D3, mamy lepszą odporność oraz dzięki dłuższym dniom więcej czasu na aktywność fizyczną. Sezon letni obfituje w świeże owoce i warzywa, dzięki którym możemy komponować zdrowe posiłki i skuteczniej pozbywać się zbędnych kilogramów. Zatem wprowadzajmy zmiany stopniowo, korzystajmy z produktów sezonowych, dbajmy o odpowiednią ilość snu oraz relaks ponieważ nadmierny stres czy brak snu również nie sprzyjają utracie zbędnych kilogramów.

Jak utrzymać piękną sylwetkę również po wakacjach?

Jak już wspominałam wcześniej na nasze zdrowie oraz piękną i szczupłą sylwetkę powinniśmy pracować cały rok. W okresie jesienno-zimowym utrzymajmy aktywność fizyczną korzystając z różnych form w obiektach sportowych czy fitness klubach. Regularna aktywność, co najmniej trzy razy w tygodniu będzie gwarantować utrzymanie kondycji z lata oraz zabezpieczać nas przed nadmiarem zimowych kilogramów. Od września zadbajmy o regularną suplementację witaminą D3, dzięki której nie będziemy odczuwać zmęczenia oraz depresji podczas jesiennej aury. Jedzmy regularnie oraz cały czas pamiętajmy o odpowiedniej ilości płynów. Dieta jesienno-zimowa może również być zdrowa, jeśli oprócz sezonowych warzyw sięgniemy po owoce cytrusowe oraz mrożonki. Do koktajli owocowych dodawajmy rozgrzewającego imbiru oraz przeciwzapalnej kurkumy. Chłodne zupy zamieńmy na rozgrzewające zupy krem z dyni czy soczewicy. Jeśli mamy taką możliwość przygotujmy się do zimowego sezonu robiąc przetwory w słoikach oraz mrożąc zielenię tj.: natkę pietruszki, koperek, lubczyk.


Serce jak dzwon

Serce jak dzwon

Stan naszego serca i jego odpowiednie dotlenienie zależy przede wszystkim od stanu naczyń krwionośnych. Długotrwały stres, nadmiar używek tj.: papierosy, alkohol, brak aktywności fizycznej, otyłość i nadwaga, dieta bogata w cukry oraz tłuszcze trans to podstawowe czynniki przyczyniające się do powstawania miażdżycy, nadciśnienia tętniczego, choroby wieńcowej serca, zawału, udaru mózgu, choroby zakrzepowo-zatorowej oraz niewydolności serca. Co możemy zrobić aby skutecznie chronić i wzmacniać nasz układ krążenia?

Aktywność fizyczna

Niezwykle ważną rolę w prewencji odgrywa zdrowe i racjonalne odżywianie oraz zmiana trybu życia na bardziej aktywny. Przede wszystkim powinniśmy zadbać o utrzymanie odpowiedniej wagi ciała oraz wprowadzenie umiarkowanej aktywności fizycznej, która wpływa korzystnie na stabilizację ciśnienia tętniczego oraz poprawia i zwiększa wydolność krążeniowo-oddechową.

Zdrowa dieta, czyli witaminy i minerały

Na co dzień w diecie powinniśmy unikać żywności wysokoprzetworzonej, fast foodów, słodkich gazowanych napojów oraz nadmiaru słodyczy. Powinniśmy znacznie ograniczyć spożycie soli kuchennej do 5g dziennie (1 łyżeczka). Zawarty w niej sód, spożywany w nadmiarze, przy jednoczesnym niedoborze potasu, powoduje zaburzenia pracy serca oraz wzrost ciśnienia tętniczego krwi. Doskonałymi źródłami potasu są przede wszystkim pomidory oraz banany. Pamiętajmy również o spożywaniu owoców i warzyw bogatych w witaminy i minerały. Witamina C zawarta w produktach tj.: czerwona papryka, natka pietruszki, kapusta kiszona, cytrusy, porzeczki, aronia, granat, przyczynia się do stabilizacji ciśnienia tętniczego, zmniejsza ryzyko wystąpienia udaru mózgu oraz uszczelnia i wzmacnia naczynia krwionośne. Magnez zawarty m.in.: w kakao, orzechach, warzywach zielonych oraz w wodzie wysokomineralizowanej wzmacnia układ sercowo-naczyniowy, reguluje ciśnienie krwi oraz zapobiega nadmiernemu zlepianiu czerwonych krwinek.

Kwasy Omega-3

Bardzo silne właściwości przeciwzakrzepowe oraz przeciwzapalne wykazują kwasy Omega-3, które w dużych ilościach występują w rybach, owocach morza, oleju lnianym oraz zielonych roślinach. Niestety w naszej szerokości geograficznej spożywamy niewielkie ilości tych kwasów w diecie, więc dobrze jest wprowadzić je do codziennej diety w postaci dodatkowej suplementacji.

Zamieńmy białe na brązowe, czyli zwiększmy spożycie produktów pełnoziarnistych, gdyż zawarty w nich błonnik obniża stężenie cholesterolu we krwi. Znakomitymi strażnikami serca w diecie są również awokado, arbuz, brokuły, bakłażan, fasola, karczochy, czosnek, cebula czy buraki. Zachęcam do picia soku z buraków lub suplementacji w formie sproszkowanej, który czyści krew i pobudza krążenie. Dlaczego Francuzi najrzadziej zapadają na choroby układu krążenia? W ich diecie dominują warzywa, owoce, ryby, zdrowe tłuszcze oraz wino. Szczególnie polecane jest wino czerwone, które zawiera bardzo duże ilości antyoksydantów, polifenoli oraz poprawia krążenie, zwiększając przepływ krwi. Pamiętajmy jednak, że wino to alkohol i należy spożywać go z umiarem.


Detoks na wiosnę

Każdy z nas na co dzień narażony jest na czynniki środowiskowe tj.: chemia gospodarcza, pestycydy z żywności, zanieczyszczenia środowiska, nadmierny stres czy nadmierna podaż leków, które miewają często toksyczny wpływ na nasze ciało. Aby wspomóc na wiosnę nasz organizm możemy sięgnąć po dietę oczyszczającą, dzięki której zyskamy jeszcze więcej siły i energii.

Dieta w detoksie

Zdrowa dieta powinna obfitować w produkty o odczynie zasadotwórczym, czyli w duże ilości warzyw i owoców. Zanim pojawią się pierwsze nowalijki i produkty sezonowe sięgajmy po mrożonki i pomyślmy o wprowadzeniu większej ilości kiszonek, które zapewnią naszym jelitom wsparcie w postaci dobrych probiotyków. Pamiętajmy, że nie tylko w sezonie możemy w warunkach domowych siać nasiona i kiełki. Rzeżucha jest świetną porcją zdrowia, a nie tylko dekoracją wielkanocną i zdecydowanie częściej powinna gościć na naszych talerzach. Do warzyw o wysokiej zawartości antyoksydantów zalicza się z kolei czosnek, cebulę, pietruszkę, kapustę i szpinak.

Co i ile pić?

Pamiętajmy o odpowiedniej podaży płynów, a przede wszystkim o wodzie mineralnej, dzięki której możemy szybciej oczyścić z organizm toksyn. Odpowiednie nawodnienie zapewni nam wysoką wapnia, magnezu czy potasu. Ograniczmy spożycie dużej ilości kawy, ciemnych herbat na rzecz naparów ziołowych, świeżych soków z owoców i warzyw. Na drugie śniadanie proponuje wypić koktajl z owoców z dodatkiem niewielkiej ilości zdrowych tłuszczów tj. olej lniany, awokado. Warto do koktajli dorzucić zielone liście szpinaku, jarmużu, natki pietruszki.

Czerwone na zdrowie

Ciemnoczerwone owoce to największe źródło naturalnych antyoksydantów zatem pamiętajmy o systematycznym spożywaniu wiśni, porzeczek, żurawiny, aronii, malin, czerwonych winogron czy jagód. Im ciemniejsze owoce, tym większe stężenia flawonoidów. Substancje zawarte w czerwonych wpływają na poprawę krążenia, zwiększając przepływ krwi. Poza tym ciemnoczerwone owoce stanowią bogate źródło witaminy C, a ta chroni nas przede wszystkim przed infekcjami. W sezonie jesienno-zimowych mamy ograniczony dostęp do owoców i warzyw więc korzystajmy z mrożonek i domowych przetworów.

Głodówka w detoksie

Istnieje wiele propozycji diet detoksykujących trwających od kilku do kilkunastu dni. Dłuższe niskokaloryczne interwencje zdecydowanie powinny być konsultowane ze specjalistą. Uznaje się ,że taki kilkudniowy detoks usprawni układ pokarmowy, przyspieszy perystaltykę jelit oraz dzięki błonnikowi zawartemu w owocach i warzywach dokarmi nasze bakterie jelitowe. Warto sięgnąć również po kuracje detoksykujące na bazie aloesu, który wykazuje silne właściwości przeciwzapalne, przeciwbakteryjne i przeciwgrzybicze, a przy stanowi ogromne bogactwo składników odżywczych, witamin oraz minerałów. Dzięki zdrowej diecie będziemy mogli pożegnać się z zimowym zmęczeniem, bólami głowy, sennością, wysypkami skórnymi i wieloma dolegliwościami, których źródłem są nieprawidłowo funkcjonujące jelita.

 


Witamina D3 dla zdrowia

Witamina D3 dla zdrowia

Pragniesz uniknąć jesienno-zimowej depresji? Chcesz mieć mocne kości i zęby? Dbasz o swoje zdrowie i o zdrowie swoich jelit? Nie zapomnij o suplementacji Witaminy D3.

Jesienią i zimą miewamy osłabioną odporność, częściej łapią nas różnego rodzaju infekcje, bolą kości i stawy, a nasz nastrój zostawia wiele do życzenia ;-) Powodem tych dolegliwości może być brak witaminy D3 w naszym organizmie.

Dlaczego witamina D3 jest tak ważna dla naszego zdrowia?

Witamina D3 wykazuje wielokierunkowe działanie i wciąż trwają badania nad jej dobroczynnym wpływem na nasz organizm:

Reguluje gospodarkę wapniowo-fosforanową, a tym samym przyczynia się do odpowiedniej mineralizacji kości na każdym etapie naszego życia, bierze czynny udział w produkcji hormonów tarczycy, poprawia wrażliwość komórek na insulinę, obniża znacznie ryzyko wystąpienia cukrzycy typu I u dzieci, wpływa korzystnie na elastyczność komórek w jelicie cienkim, co sprawia, że komórki mogą tworzyć ścisłe połączenia. Zatem jej niedobór prowadzi do uszkodzenia bariery śluzówki, a tym samym zwiększa ryzyko powstania zwiększonej przepuszczalności oraz chorób zapalnych jelit, obniża poziom cytokin prozapalnych, zmniejszając ryzyko występowania lub łagodzenia objawów w chorobach tj.: reumatoidalne zapalenie stawów, cukrzyca typu I, nieswoiste zapalenia jelit, łuszczyca, astma, PoChP, zmniejsza ryzyko powstawania chorób układu sercowo-naczyniowego.

Kto jest najbardziej narażony na niedobór witaminy D3?

W naszej szerokości geograficznej bardzo często cierpimy na jej niedobór. Szczególnie narażone na jej braki są dzieci, seniorzy, kobiety w ciąży, karmiące oraz osoby cierpiące na różnego rodzaju schorzenia tj.: cukrzyca, depresja, choroby autoimmunologiczne, choroby układu krążenia, nowotwory. Zasadne jest również podawanie większych dawek w różnego rodzaju infekcjach bakteryjnych i wirusowych.

Witamina D syntetyzowana jest w skórze pod wpływem promieni słonecznych (UVB). Aby ją pozyskać bardzo istotna jest właściwa ekspozycja na słońce ( ok. 15 minut dziennie przy odsłoniętej 18% powierzchni ciała). Niestety w pożywieniu występuje w niewielkich ilościach m.in. w tłustych rybach, w podrobach, w mleku i jego przetworach, czy w jajach.

Dlatego w okresie od października do marca zalecana jest suplementacja Witaminy D3!!! Dawka dla niemowląt i dzieci wynosi 400-600 j.m. na dobę, dawka dla dorosłych dawki wynosi 2000 j.m. na dobę. Oczywiście zachęcamy do oznaczenia jej stężenia w badaniach laboratoryjnych w celu dostosowania jej indywidualnej dawki.


Pasożyty

Pasożyty

Pasożyty człowieka prawdopodobnie pochodzą od pasożytów zwierząt, a część z nich nadal i u nich występuje. Niektóre pasożyty wyodrębniły się stosunkowo niedawno, a ma to ścisły związek ze zmianą trybu życia ludzi tj.: osiedlenie, hodowla, użytkowanie odzieży.

Czy zakażenie pasożytnicze dotyczy tylko krajów tzw. trzeciego świata?

Istnieje mała świadomość społeczna oraz przeświadczenie, że pasożyty nie dotyczą ludzi w krajach rozwiniętych żyjących w prawidłowych warunkach sanitarnych, a stanowczo odnoszą się do populacji zamieszkujących kraje tzw. trzeciego świata oraz egzotyczne miejsca. Niestety musimy zdawać sobie sprawę, że ten problem dotyczyć może każdego z nas na każdym etapie życia i w wielu sytuacjach życia codziennego możemy zostać zakażeni pasożytami. Pasożyty przenoszone są od innych ludzi, zwierząt, możemy je spożyć w zanieczyszczonej wodzie czy podczas konsumpcji. Pasożyty bytują zarówno na zewnątrz ( pijawka, wesz, kleszcz, pluskwa, nużeniec), jak i wewnątrz żywiciela ( glista, owsica, tasiemiec).

W organizmie człowieka pasożyty mogą bytować w wielu narządach. O tyle są one niebezpieczne, że mogą w mechaniczny sposób uszkadzać naszą tkankę lub narząd: skórę, ściany jelit, tkankę mięśniową, krwinki czerwone, kosmki jelitowe czy narządy miąższowe tj.: wątroba, nerki, płuca, mózg. Pasożyty mogą być przyczyną niedrożności jelit, przewodów żółciowych, naczyń krwionośnych, pośrednio mogą wpływać na tworzenie się złogów w pęcherzyku żółciowych czy miedniczce nerkowej. Niestety w skutek przemian lub rozpadu pasożyta dochodzi o wytwarzania toksyn, które mogą dodatkowo obciążać żywiciela , poza tym niektóre związki chemiczne przez nie wytwarzane mogą wywołać zwyrodnienie narządów miąższowych, zwłaszcza wątroby i nerek.

Alergia, a pasożyty

Uwaga alergicy! Wiele pasożytów wytwarza związki tj. histamina, acetylocholina, wywołując u żywiciela odczyn zapalny, rozszerzanie naczyń czy hamowanie krzepnięcia krwi, co skutkuje tworzeniem się obrzęków, zaczerwienia i reakcji pseudoalergicznych. Wiele pasożytów współzawodniczy z nami o niektóre składniki pokarmu, co w konsekwencji może doprowadzać do hipowitaminozy, czyli braku witamin np. B12, A, C. Niestety nie każde zakażenie pasożytnicze musi manifestować się objawami chorobowymi lub dawać charakterystyczne objawy dlatego obecnie zakażenia pasożytnicze stanowią istotny problem kliniczny i diagnostyczny.

Pasożyty u dzieci

Najbardziej zagrożoną grupą zakażeniami pasożytniczymi zdecydowanie są dzieci, gdyż przebywają w dużych skupiskach w przedszkolach, szkołach i korzystają ze wspólnych sanitariów, zabawek itp. Dzieci mają częstszy kontakt ze zwierzętami, czy ich odchodami w miejscach tj. place zabaw czy piaskownice. Szczególnie narażone na zakażenia są dzieci o słabej odporności, i osoby starsze, ponieważ ich organizm trudniej radzi sobie z detoksykacją i warunkami środowiskowymi.

Dzieci najczęściej zakażają się powszechnym pasożytem jaki jest owsik ludzki ( Enterobius vermicularis). Nieleczona owsica może dawać wiele objawów, początkowo zamiana zachowania, nadpobudliwość, niespokojny sen, moczenie nocne, świąd nocy w okolicy odbytu, związany ze składaniem w tym czasie przez samicę jaj. Po czasie mogą pojawić się również wysypki skórne, dziecko może mieć podkrążone oczy, zmniejszony apetyt, bóle brzucha i nieprawidłowe stolce. Dlatego rodzice powinni wykonywać badania regularnie aby nie doprowadzać do silnych, przewlekłych infekcji. Kurację musi zastosować jednocześnie cała rodzina nie pomijając przy tym domowych pupilków. W trakcie kuracji po każdej nocy należy wyprać pościel, ręczniki oraz piżamy, a po praniu w wysokiej temperaturze dodatkowo dokładnie wszystko wyprasować.

Pasożyty układu pokarmowego chętniej rozmnażają się w warunkach im sprzyjającym, w środowisku dysbiozy jelitowej i niekorzystnego pH. Zakażeniom pasożytniczym często towarzyszy znaczny rozrost drożdżaków Candida, które podobnie do naszych dzieci uwielbiają cukier prosty. Cukier w diecie dziecka powinien być ograniczany nie tylko w momencie zakażenia, ale i na co dzień, kiedy chcemy zadbać o odpowiednią profilaktykę.

Leczenie zakażeń pasożytniczych u dzieci

Każde zdiagnozowane zakażenie pasożytnicze należy odpowiednio leczyć pod okiem specjalisty. Niestety częstym problemem w gabinecie pediatrycznym jest bagatelizowanie objawów zakażeń pasożytniczych u dzieci lub nieodpowiednie przeprowadzenie leczenia. Najczęstszym i najbardziej powszechnym błędem jest zbyt krótko trwająca kuracja. Bardzo rzadko też rodzice informowani są o skutkach ubocznych wprowadzanych leków chemicznych. Należy pamiętać, że każda kuracja wymaga wprowadzenia odpowiednio dobranych leków, a także diety, probiotykoterapii oraz prawidłowego wsparcia wątroby. Kurację musi zastosować jednocześnie cała rodzina nie pomijając przy tym domowych pupilków.

Profilaktyka

Dzieci należą do grupy zwiększonego ryzyka zakażeń pasożytniczych, dlatego nie bagatelizujmy pierwszych ich symptomów i systematycznie badajmy nasze pociechy. Naturalne kuracje warto przeprowadzać całą rodziną przynajmniej raz w roku i to szczególnie jesienią. W tym czasie znacznie spada nasza odporność i narażeni jesteśmy dodatkowo na infekcje bakteryjne oraz wirusowe. Na co dzień dbajmy o higienę, uczmy dzieci mycia rąk oraz produktów żywnościowych, a w szczególności owoców i warzyw.

Włosogłówka czy ZJD?

Drugim co do wielkości zakażeń pasożytniczych w Polsce jest Włosogłówka (Trichuris trichiura) i może dotyczyć nawet 25% populacji. Jest to pasożyt bytujący w jelicie grubym i ślepym, występujący częściej w środowisku wiejskim. Infekcja może przebiegać skąpoobjawowo, choć w dużej inwazji mogą pojawić się bóle brzucha, bolesne parcie na stolec, uporczywa biegunka, niedokrwistość, niedożywienie czy zahamowanie rozwoju fizycznego.

Glista ludzka czy infekcja wirusowa?

Bardzo często w naszej populacji dochodzi do zakażenia glistą ludzką (Ascaris lumbricoides hominis). W Polsce pod względem częstości występowania zajmuje trzecie miejsce, zaraz po owsicy i włosogłówce. Larwy glisty przenikają przez ścianę jelita do układu krwionośnego, przez wątrobę do płuc, z prądem śluzu dostają się do gardła, a stamtąd do jelit. W okresie bytowania w płucach glista daje objawy tj.: kaszel, chrząkanie, duszność, skurcze oskrzeli, przemijające nacieki płuc. W postaci dojrzałej glisty w jelitach mogą pojawiać się bóle brzucha, nudności, zgrzytanie zębami, nadmierne pobudzenie lub apatia, zaburzenia snu. U części osób mogą pojawić się reakcje typowo alergiczne tj.: obrzęki powiek, zapalenia spojówek, nieżyt nosa, wysypki skórne, stany astmatyczne.

Jeśli podejrzewasz u siebie lub u swojego dziecka infekcję pasożytniczą, chcesz właściwie zdiagnozować problem, zadbać o prawidłową dietę i chcesz dowiedzieć się jak właściwie przygotować się do kuracji przeciwpasożytniczej skontaktuj się z nami!

 


Osteoporoza

Osteoporoza – co jeść, co suplementować?

Oczywiście w ciągu całego naszego życia w układzie kostnym zachodzą dynamiczne zmiany, chociażby po to, aby nasz szkielet mógł podlegać naprawom po urazach, czy możliwe było zatrzymywanie lub uwalniane składników mineralnych.

Przyczyny powstawania osteoporozy

Niestety choroby układu kostnego, związane z ubytkiem i zniszczeniem tkanki kostnej to nadal ogromny problem w Europie. Liczba chorych oraz złamań związanych ze zmianami osteoporotycznymi systematycznie wzrasta. Okazuje się, że problem ten dotyczy przede wszystkim krajów rozwiniętych. Główne czynniki ryzyka rozwoju osteoporozy to przede wszystkim: wiek, płeć żeńska, uwarunkowania genetyczne, choroby tj.: reumatoidalne zapalenie stawów, nadczynność tarczycy, hemochromatoza, choroby nieswoiste jelit, nowotwory. Należy pamiętać, że u podstawy tej choroby istnieje silny czynnik genetyczny, związany m.in. z występowaniem polimorfizmów receptora witaminy D. Szczególnie narażone na wystąpienie zmian osteoporotycznych są kobiety w okresie menopauzalnym, kiedy zmniejsza się synteza estrogenów, biorących czynny udział w procesie mineralizacji kości.

W jaki sposób możemy zapobiegać zmianom chorobowym układu kostnego?

Co suplementować?

Przede wszystkim powinniśmy zadbać o odpowiednią podaż składników mineralnych w codziennej diecie. Powinniśmy częściej sięgać po wody wysokomineralizowane, czyli te, które zawierają powyżej 1000mg składników mineralnych. Bardzo duże ilości wapnia zawierają małe ryby tj.: sardynki czy szproty, ponieważ spożywamy je wraz ze szkieletem. Spore ilości wapnia znajdują się również w tłustych serach, maku, zielonych warzywach, figach. Duże ilości fosforu znajdują się natomiast w mięsie, rybach, serach, jogurtach, roślinach strączkowych. Kobiety w okresie pomenopauzalnym powinny sięgać po naturalne źródła fitoestrogenów, tj.: tofu, fasola, bob, groch, ciecierzyca, nasiona zbóż, płatki owsiane, siemię lniane, nasiona słonecznika, kiełki fasoli. Niestety bardzo często narażeni jesteśmy na silny stres, który powoduje zwiększone wydalanie magnezu, który bierze udział w syntezie kolagenu, niezbędnego do prawidłowej mineralizacji kości. Nie zapominajmy, zatem o spożywaniu odpowiedniej ilości produktów bogatych w ten pierwiastek tj.: kakao, orzechy, kasza gryczana, sezam. Osobom szczególnie narażonym na wystąpienie osteoporozy zaleca się ograniczenie alkoholu, napojów gazowanych czy produktów kofeinowych, które mogą negatywnie wpływać na metabolizm witaminy D3.

Co jeść?

Niestety suplementacja samym wapniem nie wpłynie istotnie na stan kości i nie zmniejszy ryzyka złamań. Badania epidemiologiczne są również niejednoznaczne, jeśli chodzi o wyłączną suplementację witaminą D3. Oczywiście suplementacja tą witaminą będzie skuteczna u osób, u których zdiagnozowano niedobory wapnia, ponieważ jej główną funkcją w układzie kostnym jest utrzymanie homeostazy tego minerału, poprzez zwiększenie jego wchłaniania w jelicie cienkim oraz zwrotnego w nerkach. Suplementy wapnia powinniśmy przyjmować podczas wieczornego posiłku wraz z witaminą D3, aby w ten sposób wpłynąć na zmniejszenie resorbcji kości w nocy. Osobom starszym, z niedoborem kwasu żołądkowego zaleca się suplementację wapnia w formie cytrynianu, glukonaniu, mleczanu, ze względu na wyższą biodostępność. Dorośli powinni sięgać po witaminę D3 w połączeniu z witaminą K2. Dawka tego suplementu powinna zostać indywidualnie dobrana na podstawie wyników badań poziomu witaminy D3 w organizmie. W naszej szerokości geograficznej cierpimy na niedobory tej witaminy, więc powinniśmy zapewnić jej podaż szczególnie w okresie jesienno-zimowym. Dobrze jest wspierać się również witaminami z grupy B oraz magnezem w postaci cytrynianiu lub diglicynianu.


Gruszka aligatora, czyli kilka słów o Awokado.

Gruszka aligatora, czyli kilka słów o Awokado.

Owoc ten zawiera mnóstwo wartości odżywczych wspomagających nasz organizm. Zawartość węglowodanów to zaledwie 0,4g na 1dag, przy czym tłuszcze omega 3 stanowią 23,5g, białko 1,9g. Smaczliwka ma w sobie mnóstwo witamin takich jak witamina A, B1, B2, C, PP, K i H, kwas pantotenowy, sole mineralne (wapń, potas, miedź, fosfor). Nie zawiera cholesterolu ani sodu, więc dojrzały owoc awokado może posłużyć nam jako substytut masła.

Zatem jaki wpływ ma awokado na nasze zdrowie?

Po pierwsze wpływa na nasz mózg oraz układ nerwowy. Awokado zawiera, wspomniane już wcześniej, kwasy Omega-3 oraz witaminę E, dzięki nim pomaga zapobiegać chorobie Alzheimera. Regularne spożywanie awokado usprawnia funkcjonowanie mózgu, zwiększa pamięć i koncentrację. Dzięki z dobroczynnym kwasom tłuszczowym zapobiega lub odwraca insulinooporność, zapobiega skokom poziomu cukru we krwi. Zawarte w owocach fitoskładniki pozwalają na obniżenie ciśnienia krwi, a także obniżenie poziomu złego cholesterolu, dlatego też spożywanie awokado zaleca się również w profilaktyce chorób serca. Awokado zawiera też sporo potasu, który reguluje gospodarkę elektrolitową i warunkuje prawidłową pracę układu sercowo-naczyniowego.

Zawarta w „Smaczliwce” luteina ma ogromne znaczenie antyoksydacyjne dla naszych oczu, zapobiegać zaćmie oraz zwyrodnieniom plamki żółtej.

W awokado znajduje się glutation (król antyoksydantów). Stanowi on wsparcie dla pracy wątroby i układu nerwowego, odpowiada też za wytwarzanie innych antyoksydantów. Glutation poprawia też wydajność układu immunologicznego, zwiększając odporność na czynniki chorobotwórcze. Awokado polecane jest w dietach odchudzających gdyż zawarte w nim tłuszcze poprawiają nasz metabolizm co wykazały liczne badania.

„Owoc aligatora” jest bogaty w kwas foliowy, który jest niezbędny dla prawidłowego rozwoju układu nerwowego płodu oraz inne narządy, więc przyszłe mamy powinny wzbogacić swoją codzienną dietę o naturalne produkty, które zawierają kwas foliowy. Awokado zawiera mnóstwo enzymów i składników odżywczych, które wpływają na prawidłową pracę układu pokarmowego, zmniejszają stany zapalne w żołądku. Jedząc smaczliwkę, chronisz się przed występowaniem wrzodów żołądka, wzdęć, biegunek czy zaparć. Awokado korzystnie wpływa także na wchłanianie cennych substancji odżywczych w jelitach.


Dieta przy antybiotykoterapii

Dieta przy antybiotykoterapii

Kiedy koniecznym staje się wdrożenie antybiotykoterapii powinniśmy przestrzegać kilku podstawowych zasad. Na czas leczenia powinniśmy zrezygnować ze spożywania niektórych produktów lub zachować znaczne odstępy czasowe między nimi, a spożywanymi lekami. Podstawą każdej antybiotykoterapii jest bezwzględny zakaz spożywania alkoholu w trakcie i do siedmiu dni po jej zakończeniu.

Nie spożywaj alkoholu

Alkohol hamuje metabolizm leku oraz osłabia możliwości oczyszczania organizmu. Pamiętajmy, że leki są substancjami toksycznymi i z nich również nasz organizm musi się oczyścić. Spożywając podczas kuracji napoje alkoholowe silnie obciążamy wątrobę, która musi w tym samym czasie wydalić obydwie substancje z organizmu. Poza tym leki mogą niekorzystnie wpływać na przemiany etanolu, powodując zwiększone tworzenie się aldehydu octowego, który z kolei może powodować wiele dolegliwości tj.: nudności, wymioty, bóle brzucha, problemy z układem krążenia.

Pij dużo płynów, ogranicz nabiał i cytrusy

Podczas terapii w diecie musimy zwiększyć spożycie płynów, a w tym przede wszystkim wody, którą powinniśmy popijać leki. Popijając antybiotyki takimi płynami jak: mleko, soki z cytrusów, kawa czy czarna herbata, możemy osłabiać ich wchłanianie. Jeśli jednak lubimy produkty nabiałowe, musimy zachować co najmniej dwugodzinną przerwę między spożywanym produktem, a antybiotykiem. Zazwyczaj leki zażywane są w godzinach porannych i wieczornych dlatego pierwsze śniadanie oraz kolacja powinny być posiłkami lekkostrawnymi, ze zmniejszoną ilością tłuszczu i nabiałów. Oczywiście nie musimy rezygnować zupełnie z fermentowanych produktów nabiałowych tj.: kefiry, jogurty, maślanki gdyż są one również źródłem naturalnych szczepów probiotycznych, a te z kolei stanowią podstawę zdrowia naszych jelit. Niewątpliwie powinniśmy zrezygnować ze spożywania cytrusów, a w szczególności z grejpfruta, który zawiera w swoim składzie flawonoidy oraz furanokumaryny blokujące enzymy odpowiedzialne za metabolizm wielu leków. Zaburzenia wchłaniania leków wykazują również preparaty żelaza, wapnia, multiwitaminy oraz leki zobojętniające soki trawienne więc przyjmowanie kilku leków jednocześnie zawsze powinno być skonsultowane ze specjalistą.

Zadbaj o jelita

Istotnym elementem w terapii jest zwiększenie spożycia warzyw i owoców, które stanowią źródło witamin i minerałów oraz substancji prebiotycznych, które wpływają na zwiększoną kolonizację pożytecznych bakterii zasiedlających nasze jelita. Oczywiście najlepszym naturalnym źródłem owych bakterii są produkty fermentowane tj.: kiszony czosnek, ogórki, czy kapusta kiszona, która jest zarówno prebiotykiem, jak i probiotykiem. Antybiotyki bardzo często wpływają negatywnie na pracę całego układu pokarmowego, ponieważ niszczą naturalną mikroflorę jelitową. Podczas terapii mogą wystąpić zaburzenia trawienia, wzdęcia, nudności, bóle brzucha czy biegunka, która może utrzymywać się jeszcze długo po zakończeniu leczenia. Wszystkie te objawy świadczą o osłabionej florze bakteryjnej, którą należy jeszcze długo po antybiotykoterapii odpowiednio odbudowywać. Powinniśmy zatem sięgać po odpowiednie suplementy probiotyczne, które wykazują skuteczne działanie tj. szczep Lactobacillus Plantarum 299V, Lactobacillus rhamnosus, czy drożdże Saccharomyces boulardi.

W diecie nie powinno również zabraknąć naturalnych antybiotyków oraz pokarmów wykazujących działanie bakteriobójcze tj.: czosnek, cebula, chrzan, miód pszczeli. Podczas długotrwałej antybiotykoterapii powinniśmy rozważyć wprowadzenie diety przeciwgrzybiczej ograniczając spożywanie cukru, wysokoprzetworzonej żywności, białej mąki, produktów zawierających drożdże, niektórych owoców. W ten sposób zapobiegamy niekontrolowanemu rozmnażaniu się drożdżaków Candida, zasiedlających jelito grube. Jednak aby cieszyć się zdrowiem na co dzień musimy dbać o naszą odporność, a zatem pamiętać o odpowiedniej ilości snu, zdrowej i pełnowartościowej diecie, aktywności fizycznej oraz uśmiechu.