Dla ekspertów
Naturalne sposoby na leczenie Helicobacter Pylori
Dysbioza, a infekcja Helicobacter Pylori
Brak równowagi mikrobiologicznej w przewodzie pokarmowym to nie tylko problemy trawienne i zaburzenia motoryki jelit. Dysbioza może mieć konsekwencje ogólnoustrojowe – wpływać na odporność, gospodarkę metaboliczną, a nawet na zdrowie psychiczne.
Ten delikatny mechanizm równowagi łatwo ulega zakłóceniu pod wpływem czynników środowiskowych: diety bogatej w produkty wysoko przetworzone i cukry proste, przewlekłego stresu, ekspozycji na toksyny czy długotrwałej farmakoterapii. Od tego, jak reaguje nasz układ pokarmowy, zależy, czy będzie źródłem energii, odporności i dobrego samopoczucia, czy też punktem wyjścia do przewlekłych problemów zdrowotnych.
Coraz więcej osób zmaga się z zaburzeniami mikrobioty jelitowej, określanymi jako dysbioza czy dysbakterioza. W tej grupie znajduje się także infekcja bakterią Helicobacter Pylori, która bywa trudnym przeciwnikiem i może dawać uporczywe objawy.
Helicobacter Pylori to spiralna, wyjątkowo wyspecjalizowana bakteria, która potrafi przetrwać w jednym z najbardziej nieprzyjaznych środowisk organizmu – w silnie kwaśnej treści żołądkowej. Jej zdolność do wytwarzania enzymu ureazy, neutralizującego kwas solny poprzez produkcję amoniaku, pozwala jej chronić się przed niskim pH i wnikać głęboko w śluzówkę żołądka. Tam wywołuje przewlekły stan zapalny, wpływa na produkcję kwasu solnego, może prowadzić do zanikowego zapalenia błony śluzowej, nadżerek, owrzodzeń, a u części osób – do powikłań takich jak niedokrwistość z niedoboru żelaza, B12, a nawet zwiększonego ryzyka nowotworów żołądka.
Powikłania i konsekwencje nieleczonej infekcji
Helicobacter Pylori, choć często przebiega bezobjawowo, potrafi prowadzić do szeregu poważnych powikłań wynikających z przewlekłego stanu zapalnego, uszkodzenia komórek nabłonka i zaburzenia naturalnych mechanizmów ochronnych żołądka. Wielomiesięczna lub wieloletnia aktywność bakterii wpływa na produkcję kwasu solnego, zaburza regenerację błony śluzowej i zmienia mikrośrodowisko żołądka, co z czasem może prowadzić do rozwoju nadżerek, owrzodzeń, zaburzeń wchłaniania oraz zmian przednowotworowych. W praktyce klinicznej u wielu pacjentów obserwuje się również wtórne niedobory: żelaza, witaminy B12 czy kwasu foliowego, a także zaburzenia pracy osi jelitowo-mózgowej, co wyjaśnia często współistniejące zmęczenie, lęk, obniżenie nastroju,
Najważniejsze powikłania zakażenia Helicobacter Pylori:
• Przewlekłe nieżytowe zapalenie błony śluzowej żołądka,
• Nadżerki i owrzodzenia żołądka lub dwunastnicy,
• Krwawienia z górnego odcinka przewodu pokarmowego,
• Niedokrwistość z niedoboru żelaza i/lub witaminy B12,
• Zanikowe zapalenie żołądka i metaplazja jelitowa,
• Zaburzenia produkcji kwasu solnego – zarówno hipo-, jak i hiperchlorhydria,
• Nawracające refluksowe zapalenie przełyku,
• Pogorszenie tolerancji pokarmów i wtórne nadwrażliwości (nietolerancja histaminowy, nietolerancja produktów FODMAP),
• Zaostrzenie objawów MCAS w wyniku przewlekłej aktywacji mastocytów,
• Zwiększone ryzyko raka żołądka (szczególnie przy metaplazji i zaniku kosmków),
• Pogorszenie nastroju, zmęczenie, zaburzenia osi jelitowo-mózgowej,
Naturalne sposoby na infekcję Helicobacter Pylori
Choć podstawą leczenia Helicobacter Pylori pozostaje farmakoterapia zalecona przez specjalistę, to coraz więcej badań potwierdza, że naturalne substancje o działaniu przeciwzapalnym, antybakteryjnym, powlekającym i regenerującym mogą istotnie wspierać skuteczność eradykacji oraz znacząco łagodzić jej działania niepożądane. W praktyce klinicznej obserwujemy, że właściwie dobrana dieta, suplementacja i fitoterapia pozwalają nie tylko poprawić tolerancję leczenia, ale także odbudować mikrobiom, przyspieszyć gojenie błony śluzowej i zmniejszyć ryzyko nawrotów.
Warto jednak jasno podkreślić: naturalne metody nie zastępują leczenia farmakologicznego, ale działają komplementarnie, tworząc warunki, w których organizm szybciej wraca do równowagi. Ich rolą jest zmniejszenie stanu zapalnego, wsparcie odporności śluzówkowej, poprawa środowiska żołądka, a u części osób obniżenie kolonizacji bakterii. Odpowiednio dobrane substancje mogą osłaniać żołądek, zmniejszać podrażnienia spowodowane antybiotykami i poprawiać trawienie, co przekłada się na lepsze samopoczucie pacjenta w trakcie kuracji.

Masz zdiagnozowaną nietolerancję histaminy i MCAS, potrzebujesz specjalistycznego wsparcia?
Postaw na dietę lekkostrawną i zadbaj i prawidłowe nawodnienie
Regularne spożywanie posiłków to podstawa zdrowego odżywiania, i jednocześnie ważny element terapii chorób przewodu pokarmowego. Aby dieta dostarczała odpowiedniej ilości kalorii i jednocześnie nie obciążała przewodu pokarmowego, należy całkowitą pulę kalorii podzielić na 4-5 mniejszych posiłków, spożywanych w regularnych odstępach czasu.
· Jedz regularnie co 3 -4 godziny,
· Nie żuj gumy pomiędzy posiłkami,
· Unikaj żywności wysokoprzetworzonej,
· Ogranicz ostre przyprawy, gotowe sosy,
· Kontroluj spożycie cukrów prostych,
· Ostatni posiłek jedz na 2-3h przed snem.
Zadbaj o odpowiedni sposób przygotowywania posiłków.
Dieta w chorobach przewodu pokarmowego powinna być lekkostrawna. Co to oznacza? Należy w taki sposób przygotowywać posiłki, aby nie zalegały długo w przewodzie pokarmowym i jednocześnie dostarczały wszystkich niezbędnych składników pokarmowych.
Pamiętaj o regularnym spożywaniu płynów. Nie sięgaj po gazowane, słodzone napoje i postaw na niegazowaną wodę mineralną i delikatne herbaty ziołowe np. rumianek lub dziki ślaz.
Poza dietą ogromne znaczenie w procesie odzyskiwania równowagi ma fitoterapia oraz odpowiednio dobrana naturalna suplementacja. Substancje o działaniu powlekającym, przeciwzapalnym i regenerującym tworzą środowisko, w którym błona śluzowa żołądka ma szansę się odbudować.
TOP 5 W WALCE Z INFEKCJĄ HELICOBACTER PYLORI
1. MIÓD MANUKA
Miód Manuka to jeden z najbardziej cenionych naturalnych produktów wspierających regenerację błony śluzowej żołądka oraz proces eradykacji Helicobacter pylori. Jego wyjątkowe właściwości wynikają z wysokiej zawartości MGO – metyloglioksalu, związku o silnym działaniu antybakteryjnym i przeciwzapalnym.
2. SIEMIĘ LNIANE
Odwar z siemienia lnianego jest jednym z najbardziej podstawowych, a jednocześnie najskuteczniejszych środków powlekających przewód pokarmowy. Zawarte w nim śluzy roślinne:
• łagodzą pieczenie i ból,
• chronią przed podrażnieniem pokarmowym i lekowym,
• wspierają regenerację powierzchownych nadżerek.
3, OLEJ Z ROKITNIKA
Olej z rokitnika to jeden z najcenniejszych naturalnych preparatów wspierających regenerację błony śluzowej żołądka i łagodzenie stanu zapalnego towarzyszącego infekcji Helicobacter Pylori. Wyróżnia go unikalny profil składników: wysokie stężenie kwasów tłuszczowych omega-7 (palmitoleinowy), witaminy E, karotenoidów, fitosteroli oraz związków przeciwzapalnych, które działają jednocześnie ochronnie, regenerująco i odżywczo na nabłonek przewodu pokarmowego.
4. ALOES
Żel aloesowy tworzy na powierzchni błony śluzowej cienką, śluzowatą warstwę ochronną, która działa jak naturalny film zabezpieczający przed działaniem kwasu solnego i enzymów trawiennych. Ta powłoka zmniejsza bezpośredni kontakt treści żołądkowej z nabłonkiem przełyku, łagodzi uczucie pieczenia i podrażnienia, a jednocześnie nawilża i regeneruje uszkodzoną błonę.
5. MASTIKA
Mastyka (mastika) to naturalna żywica pozyskiwana z drzewa pistacjowego Pistacia lentiscus, od wieków stosowana w medycynie tradycyjnej jako środek wspierający trawienie, łagodzący stany zapalne i poprawiający komfort żołądka. W kontekście zakażenia Helicobacter Pylori mastyka zyskała szczególną uwagę badaczy, ponieważ zawarte w niej związki terpenowe wykazują właściwości przeciwbakteryjne i mogą ograniczać kolonizację tej bakterii, jednocześnie nie powodując podrażnienia błony śluzowej.
Pamiętaj! Leczenie chorób przewodu pokarmowego to proces, który wymaga cierpliwości i wielokierunkowego działania.
Twoje jelita to złożony ekosystem, który reaguje na stres, emocje, dietę czy jakość snu. Dlatego prawdziwe zdrowienie nie dzieje się tylko w jelicie – zaczyna się ono od zrozumienia funkcjonowania całego organizmu.
Spójrz na zdrowie nie jak na brak objawów, ale jako na stan harmonii. A jeśli nauczysz się słuchać swojego ciała, wspierać mikrobiom i dbać o codzienny rytm, Twoje jelita odwdzięczą się spokojem, lekkością i energią, którą czuć w całym organizmie.
Jeśli czujesz, że potrzebujesz wsparcia w walce z infekcją Helicobacter Pylori skorzystaj z gotowego PROTOKOŁU, dzięki któremu skutecznie wdrożysz dietę oraz suplementację.
Autor:
Aleksandra Majsnerowska, neurodietetyk, dietetyk kliniczny
Nadwrażliwość na dodatki do suplementów diety
Mechanizmy immunologiczne, neurologiczne i metaboliczne u osób szczególnie wrażliwych
Współczesna dieta, a także rynek suplementów diety, charakteryzują się powszechnym stosowaniem dodatków technologicznych, których zadaniem jest poprawa wyglądu, smaku, stabilności oraz biodostępności produktów. Choć substancje te są dopuszczone do obrotu na podstawie ocen toksykologicznych, coraz więcej danych naukowych wskazuje, że u części populacji mogą one wywoływać istotne reakcje niepożądane. Dotyczy to w szczególności osób z chorobami alergicznymi, zaburzeniami metabolizmu histaminy, zespołem aktywacji komórek tucznych, zaburzeniami neurorozwojowymi oraz dysfunkcjami osi jelitowo-immunologicznej.
Reakcje te często nie mają charakteru klasycznej alergii IgE-zależnej. Zamiast tego obserwuje się objawy o charakterze wieloukładowym, obejmujące skórę, przewód pokarmowy, układ sercowo-naczyniowy oraz układ nerwowy. Mogą one manifestować się jako pokrzywka, świąd, kołatanie serca, bóle głowy, a także pobudzenie, lęk, drażliwość czy trudności z koncentracją. Przez wiele lat symptomy te były bagatelizowane lub traktowane jako niespecyficzne, jednak aktualna literatura naukowa pozwala coraz lepiej zrozumieć ich biologiczne podłoże.
Dodatki syntetyczne jako czynnik wyzwalający reakcje nadwrażliwości.
Systematyczne przeglądy badań klinicznych wskazują, że syntetyczne barwniki, konserwanty, substancje słodzące oraz nośniki mogą być związane ze zwiększoną częstością reakcji nadwrażliwości, zwłaszcza u dzieci i osób z chorobami atopowymi. Objawy obejmują pokrzywkę, świąd, zaostrzenie atopowego zapalenia skóry, nieżyt nosa oraz dolegliwości ze strony przewodu pokarmowego, takie jak ból brzucha czy biegunki.
Istotne jest jednak to, że w wielu przypadkach nie stwierdza się obecności swoistych przeciwciał IgE. Jak podkreśla prof. K.Buczyłko, reakcje na dodatki do żywności i suplementów znacznie częściej mają charakter nietolerancji lub pseudoalergii niż klasycznej alergii, a ich mechanizmy pozostają w dużej mierze niezależne od IgE. Dodatki mogą działać jako bezpośrednie aktywatory komórek tucznych, prowadząc do uwalniania histaminy i innych mediatorów zapalnych, co tłumaczy wielonarządowy charakter objawów.

Zmagasz się z uporczywymi objawami nietolerancji histaminy i MCAS?
Dlaczego dodatki do żywności i suplementów mogą wywoływać objawy, mimo że są uznawane za bezpieczne?
Choć syntetyczne dodatki do żywności i suplementów diety są dopuszczone do obrotu i uznawane za bezpieczne w określonych dawkach, u części osób mogą one wywoływać wyraźne reakcje niepożądane. Wynika to z faktu, że normy bezpieczeństwa odnoszą się do populacji ogólnej i nie uwzględniają indywidualnych różnic metabolicznych, immunologicznych oraz genetycznych. U osób z alergią, nietolerancją histaminy, zespołem aktywacji komórek tucznych MCAS czy zaburzeniami osi jelito–mózg próg tolerancji na dodatki jest często znacząco obniżony.
W takich przypadkach reakcje na dodatki rzadko mają charakter klasycznej alergii. Zamiast typowych objawów IgE-zależnych częściej obserwuje się tzw. reakcje pseudoalergiczne, wynikające z bezpośredniej aktywacji komórek tucznych i nadmiernego uwalniania histaminy oraz innych mediatorów zapalnych. Objawy mogą obejmować nie tylko skórę i przewód pokarmowy, ale również układ nerwowy, manifestując się jako pobudzenie, lęk, drażliwość, problemy z koncentracją czy zaburzenia snu.
Istotną rolę odgrywa tu histamina, która jest nie tylko mediatorem reakcji zapalnych, ale także neuroprzekaźnikiem regulującym czuwanie i reakcję na stres. U osób z zaburzeniami jej metabolizmu nawet niewielkie bodźce, takie jak barwniki syntetyczne, konserwanty czy niektóre substancje słodzące, mogą prowadzić do przekroczenia indywidualnego progu tolerancji. W efekcie pojawiają się objawy, które często są trudne do jednoznacznego powiązania z konkretnym produktem lub suplementem.
Dodatkowym czynnikiem nasilającym reakcje jest stan jelit. Zaburzenia mikrobioty, zwiększona przepuszczalność bariery jelitowej czy nadmierna fermentacja niektórych nośników, takich jak inulina czy alkohole cukrowe, sprzyjają aktywacji układu odpornościowego i osi jelito–mózg. To tłumaczy, dlaczego u wielu osób objawy po spożyciu dodatków mają charakter ogólnoustrojowy i zmienny w czasie.
W praktyce oznacza to, że nie tylko sama substancja aktywna w suplemencie ma znaczenie, ale również pełen skład pomocniczy. Barwniki, konserwanty, otoczki kapsułek czy substancje słodzące mogą stanowić istotny czynnik wyzwalający objawy, zwłaszcza gdy działają łącznie z innymi obciążeniami, takimi jak stres, infekcja, dieta bogata w histaminę lub zaburzenia metaboliczne. Z tego względu u osób szczególnie wrażliwych kluczowe znaczenie ma indywidualna ocena tolerancji oraz wybór produktów o możliwie prostym i przejrzystym składzie.
Histamina jako wspólny mianownik objawów immunologicznych i neurologicznych
Histamina odgrywa kluczową rolę zarówno w reakcjach nadwrażliwości, jak i w regulacji funkcjonowania ośrodkowego układu nerwowego. Poza działaniem obwodowym, takim jak rozszerzenie naczyń czy zwiększenie przepuszczalności ścian naczyń, histamina pełni funkcję neuroprzekaźnika wpływającego na czuwanie, uwagę, reakcję na stres i regulację emocji.
U osób z zaburzeniami metabolizmu histaminy, wynikającymi między innymi z polimorfizmów genów kodujących enzymy odpowiedzialne za jej rozkład, dochodzi do jej wolniejszego metabolizowania. W takiej sytuacji dodatki do żywności i suplementów, które indukują uwalnianie histaminy lub zwiększają aktywność komórek tucznych, mogą prowadzić do wyraźnych objawów neurologicznych, nawet jeśli nie wywołują typowych reakcji alergicznych. Do dodatków szczególnie często nasilających objawy należą benzoesany, siarczyny, glutaminian sodu, syntetyczne barwniki oraz niektóre substancje słodzące. Reakcje mogą występować również po naturalnych dodatkach bogatych w salicylany, takich jak ekstrakty roślinne, kurkumina czy annato.
Związek spożycia dodatków z pobudzeniem i nadreaktywnością układu nerwowego
Jednym z najlepiej udokumentowanych obszarów badań jest wpływ syntetycznych barwników na zachowanie i funkcjonowanie układu nerwowego. W badaniach randomizowanych wykazano, że spożycie mieszanin barwników syntetycznych oraz konserwantów wiąże się z nasileniem objawów nadpobudliwości i problemów z koncentracją, przy czym reakcja ta jest modulowana przez czynniki genetyczne związane z metabolizmem histaminy.
Przeglądy toksykologiczne wskazują, że barwniki takie jak tartrazyna mogą indukować stres oksydacyjny i zmiany w neuroprzekaźnictwie, co stanowi biologiczne wyjaśnienie obserwowanego pobudzenia, drażliwości i zaburzeń snu. W praktyce klinicznej najczęściej wskazywane są reakcje na tartrazynę, żółcień pomarańczową, azorubinę oraz mieszaniny barwników syntetycznych stosowanych w suplementach, szczególnie tych przeznaczonych dla dzieci. Pobudzenie może być również nasilane przez sztuczne substancje słodzące, takie jak sukraloza i acesulfam K.
Komórki tuczne i oś jelito–mózg jako elementy integrujące reakcję organizmu
Współczesne modele patofizjologiczne podkreślają rolę komórek tucznych jako ogniwa łączącego układ odpornościowy, jelita i układ nerwowy. Mastocyty zlokalizowane w błonie śluzowej jelit reagują na dodatki chemiczne, zmiany osmolalności oraz produkty fermentacji jelitowej, uwalniając mediatory wpływające zarówno lokalnie, jak i systemowo.
U osób z zaburzeniami mikrobioty jelitowej oraz zwiększoną przepuszczalnością bariery jelitowej reakcje te mogą być nasilone, co sprzyja przenikaniu mediatorów zapalnych do krążenia i oddziaływaniu na ośrodkowy układ nerwowy. Szczególnie problematyczne bywają fermentujące nośniki stosowane w suplementach, takie jak inulina, fruktooligosacharydy, sorbitol czy mannitol, które u osób z IBS, SIBO lub IMO mogą nasilać zarówno objawy jelitowe, jak i ogólnoustrojowe.
MCAS, suplementacja i wieloczynnikowość pobudzenia komórek tucznych
U osób z zespołem aktywacji komórek tucznych reakcje na suplementy diety i dodatki technologiczne mają charakter szczególnie złożony i trudny do przewidzenia. W MCAS mastocyty wykazują obniżony próg aktywacji i mogą reagować nadmiernie nie tylko na klasyczne alergeny, lecz również na bodźce metaboliczne, chemiczne i neurohormonalne. Oznacza to, że objawy mogą być wyzwalane zarówno przez wysoką dawkę substancji aktywnej, jak i przez jej formę chemiczną, tempo wchłaniania, obecność dodatków pomocniczych czy aktualny stan obciążenia organizmu.
W praktyce klinicznej obserwuje się, że gwałtowne zwiększenie dawki suplementu, szczególnie o działaniu pobudzającym metabolizm lub układ nerwowy, może prowadzić do nagłego uwalniania mediatorów mastocytarnych, nawet jeśli dana substancja była wcześniej tolerowana w mniejszych ilościach. Istotnym czynnikiem są również metylowane formy witamin i związków bioaktywnych, które u części osób z MCAS i współistniejącymi zaburzeniami metylacji mogą powodować szybki wzrost aktywności neuroprzekaźnikowej i wtórną aktywację mastocytów.
Dodatki do suplementów odgrywają w MCAS rolę szczególnie istotną, ponieważ wiele z nich może działać jako nieswoiste bodźce aktywujące komórki tuczne. Barwniki syntetyczne, konserwanty, alkohole cukrowe, niektóre nośniki oraz substancje powlekające mogą nasilać degranulację mastocytów poprzez mechanizmy niezależne od IgE. Reakcja ta ma często charakter kumulatywny i zależny od sumy bodźców, takich jak stres, infekcja, wahania hormonalne, wysoka podaż histaminy z diety czy zaburzenia jelitowe. Z tego powodu objawy w MCAS bywają zmienne, nieproporcjonalne do dawki i trudne do jednoznacznego przypisania jednemu czynnikowi.
Znaczenie kliniczne i praktyczne implikacje
Syntetyczne dodatki do żywności i suplementów diety mogą stanowić istotny czynnik wyzwalający objawy u osób z określoną podatnością biologiczną. Reakcje te nie są uniwersalne, lecz zależne od indywidualnych uwarunkowań genetycznych, metabolicznych i immunologicznych.
W praktyce oznacza to, że nawet suplement zawierający dobrze tolerowaną substancję czynną może wywoływać objawy z powodu dodatków takich jak barwniki, otoczki kapsułek, substancje przeciwzbrylające czy słodziki. Najczęściej problematyczne są dwutlenek tytanu, barwione otoczki, szelak oraz syntetyczne polimery stosowane w tabletkach powlekanych. Analiza składu pomocniczego powinna być zatem integralnym elementem planowania suplementacji, szczególnie u osób z alergią, nietolerancją histaminy, MCAS oraz zaburzeniami osi jelitowo-mózgowej.

Masz zdiagnozowaną nietolerancję histaminy i MCAS, potrzebujesz specjalistycznego wsparcia?
Najbardziej problematyczne dodatki do żywności i suplementów diety u osób wrażliwych
Barwniki syntetyczne
Barwniki należą do najlepiej udokumentowanych dodatków mogących wpływać na układ nerwowy i układ odpornościowy. Szczególnie problematyczne są barwniki azowe, które mogą nasilać pobudzenie, drażliwość, lęk oraz objawy nadpobudliwości psychoruchowej, a także indukować reakcje pseudoalergiczne poprzez aktywację komórek tucznych.
Do najczęściej zgłaszanych należą:
-
tartrazyna (E102)
-
żółcień chinolinowa (E104)
-
żółcień pomarańczowa (E110)
-
azorubina (E122)
-
czerwień koszenilowa (E124)
-
czerwień Allura (E129)
U części osób objawy mogą występować również po barwnikach pochodzenia naturalnego, zwłaszcza bogatych w salicylany, takich jak annato czy ekstrakty roślinne stosowane jako barwniki.
Konserwanty
Konserwanty są jedną z najczęstszych przyczyn reakcji pseudoalergicznych, szczególnie u osób z nietolerancją histaminy i zespołem aktywacji komórek tucznych. Mogą prowadzić do uwalniania histaminy, kołatania serca, bólów głowy, pokrzywki oraz objawów neurologicznych.
Najczęściej problematyczne:
-
benzoesan sodu i inne benzoesany
-
sorbinian potasu
-
siarczyny i dwutlenek siarki
Reakcje mogą być nasilone przy kumulacji spożycia z różnych źródeł w ciągu dnia.
Substancje wypełniające i nośniki
W suplementach diety wypełniacze często stanowią znaczną część masy preparatu. U osób z zaburzeniami jelitowymi, nadwrażliwością histaminową lub MCAS mogą one nasilać objawy jelitowe i ogólnoustrojowe.
Do najczęściej nietolerowanych należą:
-
inulina i fruktooligosacharydy
-
maltodekstryna
-
skrobia modyfikowana
-
laktoza (u osób z jej nietolerancją)
-
karboksymetyloceluloza
W tej grupie szczególne znaczenie ma kontekst jelitowy – ten sam dodatek może być dobrze tolerowany u jednej osoby i wywoływać objawy u innej.
Aromaty (naturalne i syntetyczne)
Aromaty stanowią jedną z najczęściej pomijanych grup dodatków, mimo że u osób wrażliwych mogą być istotnym czynnikiem wyzwalającym objawy. Do aromatów najczęściej zgłaszanych jako problematyczne należą aromaty:
- truskawkowe
- malinowe
- cytrusowe
- miętowe, zwłaszcza gdy zawierają związki pochodne salicylanów lub są nośnikiem substancji lotnych o działaniu drażniącym.
Substancje słodzące
Słodziki i alkohole cukrowe są częstym składnikiem suplementów w proszku, płynie oraz preparatów dla dzieci. Mogą nasilać objawy jelitowe, ale również wpływać na oś jelito–mózg i pobudzenie układu nerwowego.
Najczęściej problematyczne:
-
sorbitol
-
mannitol
-
ksylitol
-
sukraloza
-
acesulfam K
Alkohole cukrowe są szczególnie źle tolerowane u osób z IBS, SIBO i IMO.
Otoczki kapsułek i substancje powlekające
Otoczki tabletek i kapsułek bywają pomijane przy ocenie tolerancji suplementów, mimo że mogą zawierać liczne dodatki o potencjale drażniącym lub immunoaktywnym.
Najczęściej zgłaszane jako problematyczne:
-
dwutlenek tytanu
-
barwione otoczki kapsułek
-
szelak
-
syntetyczne polimery stosowane w tabletkach powlekanych
U osób z MCAS i nadwrażliwością chemiczną reakcje na otoczki mogą mieć charakter opóźniony i objawiać się zmęczeniem, mgłą mózgową lub bólami głowy.
Suplementacja w praktyce
Lista ta nie oznacza, że każdy z wymienionych dodatków będzie wywoływał objawy u wszystkich osób. Jej celem jest zwrócenie uwagi na najczęstsze źródła problemów u grup wrażliwych oraz podkreślenie znaczenia indywidualnej tolerancji. W praktyce klinicznej i dietetycznej kluczowe znaczenie ma prosty skład, ograniczenie liczby dodatków oraz stopniowe wprowadzanie nowych produktów i suplementów.
Bibliografia
Chen G. L., Wang Y. et al. Genotype–phenotype correlation for histamine N-methyltransferase.
Stevenson J., Sonuga-Barke E. et al. Genotype moderates the impact of food additives on hyperactivity.
Sadighara P. et al. Association between food additives and prevalence of allergic reactions in children.
Muroi N. Drug allergy and histamine: allergic response to carboxymethylcellulose sodium.
Visternicu M. et al. Toxicological effects of tartrazine exposure.
Kanikowska A. et al. Management of adult patients with gastrointestinal symptoms from food hypersensitivity.
Buczyłko K. Nadwrażliwość na dodatki do żywności. Alergologia Polska, 2016.
Autor:
Aleksandra Majsnerowska, neurodietetyk, dietetyk kliniczny
Histamina jako regulator gospodarki wodno-elektrolitowej: sód, potas, magnez i przeciążenie osi stresu
Histamina i jej wpływ na gospodarkę wodno-elektrolitową
Histamina to jedna z najbardziej niedocenianych substancji biologicznie czynnych w organizmie człowieka. W świadomości klinicznej wciąż funkcjonuje głównie jako mediator reakcji alergicznych i zapalnych, tymczasem jej rola wykracza daleko poza układ odpornościowy. Histamina pełni funkcję neuromodulatora, neuroprzekaźnika i hormonu tkankowego, a jej wpływ na gospodarkę wodno-elektrolitową, pobudliwość neuronów i funkcjonowanie osi stresu jest głęboko systemowy. Zrozumienie tego związku pozwala inaczej spojrzeć na takie zaburzenia jak MCAS (mast cell activation syndrome), POTS (postural orthostatic tachycardia syndrome), tężyczka utajona, czy nietolerancja histaminy (HIT), w których klasyczne podejście terapeutyczne nie zawsze przynosi oczekiwane efekty.
Histamina – molekuła o wielu obliczach
Histamina powstaje z aminokwasu histydyny pod wpływem enzymu histydynowej dekarboksylazy (HDC). Występuje w organizmie w komórkach tucznych i bazofilach, w neuronach histaminergicznych, w przewodzie pokarmowym i w śródbłonku naczyń. Uwalniana jest pod wpływem różnych bodźców: od reakcji alergicznej po stres, infekcję, uraz, czy bodźce neurohormonalne.
Jej działanie jest mediowane przez cztery typy receptorów – H1, H2, H3 i H4, z których każdy uruchamia odrębne szlaki sygnałowe. Receptory H1 i H2 są szczególnie istotne w kontekście gospodarki elektrolitowej. Pobudzenie receptora H1 zwiększa przepuszczalność błon komórkowych dla jonów sodu (Na⁺) i wapnia (Ca²⁺), co prowadzi do depolaryzacji komórek, wzrostu ich pobudliwości oraz redystrybucji płynów ustrojowych. Receptory H2 z kolei, oprócz regulacji wydzielania kwasu solnego, wpływają na metabolizm energetyczny i tonus naczyniowy.
Histamina działa więc nie tylko lokalnie, ale jako neurohormonalny przekaźnik, który synchronizuje odpowiedź metaboliczną, elektrolitową i stresową organizmu.
W stanie równowagi ten układ działa precyzyjnie i adaptacyjnie. Jednak w sytuacjach przeciążenia, związanego najczęściej z przewlekłym stresem, ekspozycją na toksyny środowiskowe tj.: pleśń, chemikalia, metale ciężkie, niedożywieniem jakościowym i ilościowym, niedoborem enzymów w tym diaminooksydazy ( enzym DAO), zaburzeniami metylacji, nadmierną aktywacją komórek, czy zaburzeniami immunologicznymi dochodzi do rozregulowania całego systemu.
Zwiększona przepuszczalność błon komórkowych dla sodu, nadmierne pobudzenie neuronów, utrata magnezu i upośledzenie wymiany jonowej prowadzą do błędnego koła pobudzenia nerwowego, deregulacji płynowej i aktywacji osi stresu.

Zmagasz się z uporczywymi objawami nietolerancji histaminy i MCAS?
Sód – główny regulator objętości i ciśnienia
Sód jest najważniejszym kationem przestrzeni zewnątrzkomórkowej i odpowiada za utrzymanie ciśnienia osmotycznego oraz objętości płynów ustrojowych. Histamina, zwiększając przepuszczalność naczyń włosowatych, powoduje redystrybucję sodu i wody między przestrzeniami komórkowymi, co może prowadzić do przejściowych obrzęków, spadków ciśnienia, uczucia „puchnięcia” lub wahań ciśnienia tętniczego.
Ta dynamiczna redystrybucja tłumaczy paradoksalne reakcje pacjentów z nadaktywnością histaminową: nieprawidłową i nieprzewidywalną reakcję na suplementację sodu (pogorszenie obrzęków i ciśnienia) lub znaczne pogorszenie samopoczucia ( niestrawność, zmęczenie) przy jego ograniczeniu. Nie chodzi więc wyłącznie o ilość sodu w ustroju, lecz o sposób jego dystrybucji i stabilność gradientu jonowego, który histamina bezpośrednio zaburza.
W badaniach nad pacjentami z POTS (zespół tachykardii posturalnej) wykazano, że deregulacja sodowo-płynowa i zwiększona przepuszczalność naczyń mają związek z przewlekłą aktywacją układu współczulnego i stanu zapalnego (Tufvesson et al., 2023). Histamina, jako mediator rozszerzający naczynia, przyczynia się do zwiększonej utraty płynów z przestrzeni naczyniowej, co skutkuje kompensacyjnym pobudzeniem osi HPA i układu renina–angiotensyna–aldosteron ( RAA), kluczowego systemu regulującego ciśnienie krwi i gospodarkę wodno-elektrolitową. W dłuższej perspektywie prowadzi to do zmęczenia nadnerczy, wahań ciśnienia i pogłębiania objawów dysautonomii.
Potas – elektrolit równowagi i wyciszenia
Potas to główny kation wewnątrzkomórkowy, kluczowy dla prawidłowego przewodnictwa nerwowego, repolaryzacji błony komórkowej i regulacji rytmu serca. W warunkach nadaktywności histaminergicznej zwiększony napływ sodu do wnętrza komórki utrudnia wymianę Na⁺/K⁺, co prowadzi do dłuższej depolaryzacji i opóźnionego wygaszania pobudzenia. Efektem jest nadmierna aktywność neuronów i mięśni, objawiająca się drżeniami, uczuciem niepokoju, tężyczkowymi skurczami, zaburzeniami rytmu serca i problemami ze snem.
Centralnym punktem tej regulacji jest pompa sodowo-potasowa (Na⁺/K⁺-ATPaza), która wymaga magnezu jako kofaktora. W niedoborze magnezu jej aktywność maleje, co powoduje dalsze zaburzenia równowagi jonowej. Z punktu widzenia bioelektrycznego, komórka staje się „przeciążona sodem” i podatna na nadmierne pobudzenie. To właśnie dlatego objawy nadaktywności histaminowej często przypominają tężyczkę utajoną, a ich istota leży w zaburzonej wymianie jonowej, a nie w prostym niedoborze elektrolitów.
Magnez – strażnik stabilności błon i hamulec stresu
Magnez pełni rolę naturalnego stabilizatora błon komórkowych i regulatora kanałów jonowych. Odpowiada za prawidłową aktywność enzymów katalizujących przemiany energetyczne w komórkach i bierze udział w ponad 300 reakcjach metabolicznych, w tym w tych, które warunkują działanie układu nerwowego i hormonalnego.
W kontekście histaminy magnez ma podwójne znaczenie: po pierwsze, jest kofaktorem pompy Na⁺/K⁺-ATPazy, a więc bezpośrednio stabilizuje gradient jonowy między przestrzenią zewnątrz- i wewnątrzkomórkową; po drugie ogranicza napływ wapnia do wnętrza neuronów, przez co działa uspokajająco i przeciwdepolaryzacyjnie.
Przewlekły stres, aktywacja osi HPA oraz nadmierne wydzielanie kortyzolu prowadzą do zwiększonego wydalania magnezu z moczem, co z kolei nasila pobudliwość układu nerwowego i wrażliwość receptorów histaminowych (Dominguez & Veronese, 2024). Powstaje błędne koło: niedobór magnezu –>większe pobudzenie nerwowe –>większe uwalnianie histaminy –> dalsze przeciążenie osi stresu.
Magnez zmniejsza również degranulację komórek tucznych, a więc ogranicza samo źródło histaminy. Dlatego jego uzupełnianie jest kluczowym elementem regulacji zarówno osi stresu, jak i gospodarki elektrolitowej.
Histamina a oś stresu (HPA) – sprzężenie zwrotne pobudzenia
Oś podwzgórze – przysadka – nadnercza (HPA) jest centralnym układem koordynującym odpowiedź organizmu na stres. To właśnie ona decyduje o tym, jak reagujemy na bodźce środowiskowe, infekcje, zmiany rytmu dnia, czy obciążenie emocjonalne. W warunkach fizjologicznych jest niezwykle precyzyjnym systemem sprzężeń zwrotnych . HPA aktywuje się, gdy organizm wymaga mobilizacji, a następnie samoczynnie się wycisza, przywracając homeostazę.
Jednak w przewlekłym stresie, przy nadaktywności układu histaminergicznego, ten mechanizm przestaje działać jak elastyczna sprężyna i staje się systemem przeciążonym.
Histamina, działając w ośrodkowym układzie nerwowym, bezpośrednio pobudza neurony podwzgórzowe do wydzielania kortykoliberyny (CRH), która następnie stymuluje przysadkę mózgową do produkcji hormonu adrenokortykotropowego (ACTH). ACTH z kolei pobudza nadnercza do wydzielania kortyzolu i aldosteronu, hormonów pierwszej linii stresu.
Kortyzol w krótkiej perspektywie działa korzystnie, hamując nadmierną odpowiedź zapalną, podnosi poziom glukozy we krwi i stabilizuje naczynia. Ale jeśli ten stan utrzymuje się przewlekle, układ przestaje rozróżniać „zagrożenie” od codziennej aktywności. Nadnercza pozostają w stanie ciągłej gotowości, a oś HPA staje się nadaktywna.
W tym momencie histamina i stres zaczynają wzajemnie się napędzać.
Zwiększone stężenie kortyzolu i aldosteronu powoduje zatrzymanie sodu i wody, a jednocześnie utratę dwóch kluczowych elektrolitów odpowiedzialnych za stabilność błon komórkowych i wyciszanie pobudzenia nerwowego. A mowa tu o magnezie i potasie. Ich deficyt zwiększa wrażliwość neuronów i komórek mięśniowych na bodźce, co wtórnie nasila wydzielanie histaminy z komórek tucznych. W efekcie powstaje samonapędzająca się pętla dodatniego sprzężenia:
histamina aktywuje oś stresu –> stres nasila wydzielanie histaminy –> histamina dalej pobudza oś stresu.
Z czasem dochodzi do zaburzenia pracy układu autonomicznego, związanego z chronicznym pobudzeniem układu współczulnego. W tym stanie organizm funkcjonuje w trybie ” fight or flight” ( walcz lub uciekaj). w którym organizm funkcjonuje jakby w trybie „ciągłej gotowości”. Układ nerwowy przestaje rozróżniać stan spoczynku od stanu zagrożenia, tętno nie spada, a regeneracja staje się coraz trudniejsza. W tym stanie układ pokarmowy przestaje trawić, co stwarza warunki do dysbiozy jelitowej, rozszczelnienia bariery jelitowej, zwiększonej przepuszczalności bariery jelitowej i w konsekwencji powstania kolejnych nadwrażliwości pokarmowych.
Ten mechanizm jest doskonale opisany w literaturze naukowej, m.in. w kontekście MCAS, POTS i zespołów przewlekłego zmęczenia (Goldstein, 2020).
To właśnie na tym poziomie, w mikroskopijnej regulacji elektrolitów i neuroprzekaźników, dochodzi do utraty zdolności do homeostazy, mimo że wyniki laboratoryjne często pozostają w normie.
Zaburzenia histaminowe – obraz kliniczny wieloukładowej deregulacji
Histamina nie działa w izolacji. Jej nadaktywność pociąga za sobą kaskadę zmian metabolicznych i elektrolitowych, które obejmują układ krążenia, nerwowy, pokarmowy i endokrynny.
To tłumaczy, dlaczego objawy zaburzeń histaminowych tak często wymykają się klasycznej diagnostyce, są różnorodne, zmienne, a ich źródło tkwi w poziomie regulacji systemowej, nie w jednym narządzie.
W MCAS (mast cell activation syndrome) nadmierna aktywacja komórek tucznych prowadzi do uwalniania histaminy, tryptazy i mediatorów zapalnych, które rozszerzają naczynia, zwiększają ich przepuszczalność i zaburzają równowagę elektrolitową. W efekcie pojawiają się objawy przypominające reakcje alergiczne: uderzenia gorąca, kołatanie serca, tachykardia, wahania ciśnienia, ale też zaburzenia motoryki jelit czy zaburzenia lękowe i nadmierne pobudzenie.
W POTS (postural orthostatic tachycardia syndrome) deregulacja objętości krwi krążącej i nadmierna reaktywność naczyniowa są często potęgowane przez mechanizmy związane z układem histaminergicznym. Histamina rozszerza naczynia, zmniejszając powrót żylny, co w pozycji stojącej prowadzi do kompensacyjnego przyspieszenia rytmu serca. U takich pacjentów stres, infekcja, wysoka temperatura czy nawet posiłek mogą nasilać objawy poprzez uwalnianie histaminy i pogłębianie dysbalansu elektrolitowego.
Tężyczka utajona to kolejny przykład zaburzenia, w którym histamina i gospodarka jonowa wzajemnie się napędzają. Niedobór magnezu i potasu powoduje zwiększoną pobudliwość neuronów i mięśni, co manifestuje się drżeniami, parestezjami, lękiem czy bezsennością. Każdy epizod stresu lub spożycie pokarmów bogatych w histaminę może dodatkowo nasilić objawy.
Z kolei w nietolerancji histaminy HIT niedobór enzymu diaminooksydazy (DAO) oraz zaburzenia metylacji prowadzą do spowolnionej degradacji histaminy. To nie tylko problem z w przewodem pokarmowym, to ryzyko wystąpienia objawów wieloukładowych i przeciążenie całego układu neuroendokrynnego, który traci zdolność do skutecznego wygaszania reakcji pobudzenia.
Przywracanie równowagi – dlaczego to nie tylko kwestia diety
Regulacja osi histamina – elektrolity – stres wymaga kompleksowego i holistycznego podejścia.
Nie da się skutecznie wyciszyć nadmiernego pobudzenia i reakcji histaminowych bez wsparcia gospodarki elektrolitowej, a elektrolitów nie da się ustabilizować bez regulacji osi HPA.
To układ naczyń połączonych: każda interwencja powinna działać równolegle na kilku poziomach.
Podstawą jest odbudowa rezerw magnezu – najlepiej w formach organicznych (cytrynian, taurynian, glicynian), które są formami dobrze przyswajalnymi i pełnią konkretne funkcje w organizmie. Magnez działa jak naturalny regulator błon komórkowych, wspiera pompę sodowo-potasową, ograniczając tym samym nadmierne napływy wapnia.
Równolegle należy zrównoważyć podaż sodu i potasu, dostosowując ją indywidualnie do potrzeb. W przypadku zaburzeń trawienia i osłabionej produkcji kwasów żołądkowych, konieczne będzie zwiększenie podaży sodu, u innych wręcz przeciwnie.
Dieta powinna być bogata w zielone warzywa liściaste, dobrze tolerowane orzechy, pestki, kasze i produkty o niskiej zawartości histaminy. Naturalnym wsparciem są również substancje ograniczające degranulację komórek tucznych: kwercetyna, witamina C, witamina B6, luteolina.
Nie można jednak zapominać, że kluczem jest regeneracja osi HPA, a co za tym idzie, przywrócenie prawidłowego rytmu dobowego, poprawa jakości snu, ekspozycja na światło dzienne rano i ograniczenie bodźców wieczorem.
Twój mózg i ciało potrzebują przewidywalności, aby wyjść z trybu alarmowego, który utrzymuje wysoki poziom mediatorów stanu zapalnego, blokując skuteczną regenerację.
Histamina jest biochemicznym markerem stresu.
Nie tylko reaguje na stres, ale sama staje się jego nośnikiem, aktywując układy, które miały nas chronić, a w warunkach przewlekłego przeciążenia doprowadzają do zaburzenia homeostazy.
Jej wpływ na elektrolity tj.: sód, potas i magnez jest jednym z najważniejszych, a zarazem najbardziej pomijanych aspektów regulacji neurohormonalnej.
Zrozumienie tego mechanizmu pozwala spojrzeć na zaburzenia takie jak MCAS, POTS, HIT czy tężyczka nie jako osobne jednostki chorobowe, ale jako różne oblicza jednego problemu: utraty zdolności do samoregulacji w warunkach przewlekłego stresu i przeciążenia histaminowego.
Terapia musi więc obejmować zarówno modulację histaminy, wsparcie elektrolitów, jak i regenerację osi stresu. Tylko w takich warunkach możliwa jest trwała odbudowa równowagi w organizmie.
Autor: Aleksandra Majsnerowska, neurodietetyk, dietetyk kliniczny
Bibliografia:
Haas HL, Sergeeva OA, Selbach O. Histamine in the Nervous System. Physiological Reviews, 2008.
Mohammadi-Pilehdarboni H. i wsp. Histamine H1- and H2-receptors participate to provide metabolic support to tissues. Frontiers in Pharmacology, 2022.
Sakai K. Role of histamine H1- and H2-receptors in circulation. Japanese Journal of Pharmacology, 1980.
Masłowska-Lipowicz I. Receptor histaminowy H3 – budowa, funkcje, aktywne ligandy. Postępy Higieny i Medycyny Doświadczalnej, 2019.
Zawisza E. Receptory H1, H2, H3, H4 i leki antyhistaminowe. Medycyna Praktyczna – Farmakologia, 2007.
Schiefermeier-Mach N. i wsp. Electrolyte Intake and Major Food Sources of Sodium, Potassium, Calcium, and Magnesium. Nutrients, 2020.
Rodríguez R. i wsp. Comparative study of histamine and K⁺ effects on synaptosomal Ca²⁺-Mg²⁺ ATPase activity. Neuroscience Letters, 1991.
Dominguez LJ, Veronese N. Magnesium and the Hallmarks of Aging. Nutrients, 2024.
Kianifard T, Chopra M. A therapeutic role for potassium (K⁺) to reduce pain and inflammation: implications for chronic disease. Medical Hypotheses, 2018.
Goldstein DS. The extended autonomic system, dyshomeostasis, and COVID-19. Clinical Autonomic Research, 2020.
Steinberg D, Dicken L, Raj SR, Fedorowski A. Narrative Review of Postural Orthostatic Tachycardia Syndrome: Pathophysiology, Diagnosis, and Management. Circulation Research, 2023.
Tufvesson E, Hamrefors V, Melander O, Fedorowski A. Sociodemographic factors, nutritional status and inflammatory markers in POTS. Clinical Autonomic Research, 2023.
Stanosz M. Biochemical and pharmacological aspects of histamine. Postępy Biochemii, 2017.
Jasikowska K. Znaczenie układu histaminergicznego w regulacji neuroendokrynnej i stresowej. Śląski Uniwersytet Medyczny, 2020.
Oś jelito–wątroba. Ważne ogniwo w terapii SIBO i zaburzeń metabolicznych
Oś jelito–wątroba: dlaczego ta dwukierunkowa komunikacja jest tak istotna?
Oś jelito-wątroba to jeden z kluczowych systemów komunikacji metabolicznej, immunologicznej i neuroendokrynnej. Jelita i wątroba są połączone ze sobą anatomicznie (żyła wrotna, drogi żółciowe) oraz funkcjonalnie (krążenie ogólnoustrojowe, sygnalizacja immunologiczna). W prawidłowych warunkach mikrobiota jelitowa wspiera równowagę w organizmie: produkuje m.in. krótkołańcuchowe kwasy tłuszczowe (SCFA), witaminy i metabolity o działaniu immunomodulującym. Z drugiej strony wątroba neutralizuje toksyny i hormony, sprzęga je (m.in. z kwasem glukuronowym, siarczanem, glicyną) i kieruje do wydalenia z żółcią, jednocześnie wpływając na skład i populację mikrobiomu jelitowego poprzez kwasy żółciowe i czynniki przeciwbakteryjne. Gdy ten dialog zostaje zaburzony przez dysbiozę, wzrost przepuszczalności bariery jelitowej, niewłaściwą dietę, nadmierne spożywanie alkoholu, zbyt dużą ekspozycję na toksyny środowiskowe lub przez antybiotykoterapię, krążeniem wrotnym do wątroby przedostają się mikroorganizmy i ich produkty. Skutkiem tego jest aktywacja szlaków zapalnych w wątrobie i progresja chorób metabolicznych, w tym niealkoholowej stłuszczeniowej choroby wątroby (NAFLD).
Komunikacja na osi jelito-wątroba jest dynamiczna i obustronna. Z jelit do wątroby płyną składniki odżywcze, metabolity bakteryjne i sygnały indukujące kaskadę reakcji zapalnych; zaś z wątroby do jelit wracają m.in. kwasy żółciowe oraz cząsteczki regulujące skład i aktywność mikrobiomu jelitowego.
Które związki pochodzenia jelitowego odgrywają szczególną rolę w komunikacji na linii jelita-wątroba?
- SCFA (maślan, propionian, octan), które wzmacniają barierę jelitową; wpływają także na wrażliwość insulinową i modulują sygnalizację wątrobową.
- Endotoksyny bakteryjne (zwłaszcza LPS z bakterii Gram-ujemnych). Przy nieszczelnej barierze jelitowej LPS dociera żyłą wrotną do wątroby i aktywuje receptory TLR (głównie TLR4), uruchamiając kaskadę NF-κB i wydzielanie cytokin prozapalnych (TNF-α, IL-1β, IL-6).
- Enzym β-glukuronidaza (m.in. E. coli, Klebsiella), który rozsprzęga wcześniej zneutralizowane w wątrobie toksyny i hormony, umożliwiając ich ponowne wchłanianie.
- Etanol endogenny, produkowany przez część bakterii (np. Escherichia, Klebsiella) z węglowodanów. W wątrobie ulega on przemianie do aldehydu octowego, który może nasilać stres oksydacyjny i procesy zapalne.
- Cholina – bakterie przekształcają cholinę i karnitynę do TMA, która w wątrobie utlenia się do TMAO. Niedobór choliny upośledza syntezę fosfatydylocholiny i eksport lipidów z wątroby, zaś nadmierna aktywność TMAO może korelować z nasileniem insulinooporności i zwiększonym ryzykiem dyslipidemii.
Z kolei po stronie wątroby najistotniejszą rolę pełnią kwasy żółciowe emulgujące tłuszcze i działające przeciwbakteryjnie w jelicie cienkim. Poprzez receptory FXR i TGR5 regulują one metabolizm lipidów i glukozy, pośrednio modulują także stan zapalny oraz skład mikrobioty. Co ciekawe, zaburzona produkcja lub przepływ kwasów żółciowych mogą być jednym z ważniejszych czynników sprzyjających dysbiozie jelita cienkiego.
To sprzężenie zwrotne działa na korzyść gospodarza tak długo, jak długo integralność bariery jelitowej i równowaga mikrobioty są zachowane.

Zmagasz się z przewlekłymi dolegliwościami ze strony przewodu pokarmowego? Być może masz SIBO?
Dysbioza i SIBO jako skutek zaburzeń czynności wątroby
Niewystarczająca produkcja lub odpływ żółci mogą negatywnie wpływać na motorykę jelit i prawidłowe działanie wędrującego kompleksu mioelektrycznego (MMC). W tym miejscu warto przypomnieć, że kompleks mioelektryczny to powtarzający się cyklicznie wzorzec aktywności elektromechanicznej mięśni gładkich przewodu pokarmowego, obserwowanej pomiędzy posiłkami. Upraszczając, MMC działa jak swego rodzaju „jelitowa szczotka”, która usuwa z jelita cienkiego niestrawione resztki pokarmowe, złuszczone komórki nabłonka jelitowego, nadmiar drobnoustrojów, czy śluzu. Jest to więc ważne ogniwo modulujące populację drobnoustrojów w jelicie cienkim i jednocześnie regulujące motorykę przewodu pokarmowego. Stąd, zaburzenia produkcji i wydzielania kwasów żółciowych nie tylko utrudniają właściwe trawienie i metabolizm lipidów, ale jednocześnie mogą być jednym z ważniejszych czynników sprzyjających rozwojowi i nawrotom SIBO (zespołu rozrostu bakteryjnego jelita cienkiego – jesli chcesz lepiej poznać to schorzenie, przeczytaj artykuł na naszym blogu). W tym miejscu warto dodać, że wątroba to także centralny narząd detoksykacji, odpowiedzialny za neutralizację toksyn, leków, metabolizm hormonów oraz innych związków, których organizm już „nie potrzebuje”. Sprawność tych mechanizmów determinuje zdrowie całego organizmu i nie pozostaje bez wpływu na kondycję jelit oraz równowagę mikrobiologiczną.
Efektywność poszczególnych faz wątrobowego detoksu (uwarunkowana również genetycznie) i jej powiązanie z chorobami o podłożu zapalnym, onkologicznym czy z zaburzeniami metylacji wciąż stanowi przedmiot intensywnych badań. Wiemy jednak już dziś, że złożone biochemiczne mechanizmy będące filarem systemu wątrobowej detoksykacji stanowią jeden z kluczowych elementów ochrony organizmu przed przeciążeniem toksynami, a ich zaburzenie może odwrócić ten mechanizm obronny przeciwko nam. Gdy fazy wątrobowego detoksu nie przebiegają prawidłowo, na przykład z powodu niedoborów kofaktorów, przewlekłego stanu zapalnego, stresu oksydacyjnego czy uwarunkowań genetycznych, proces neutralizacji toksyn zostaje zaburzony. W konsekwencji dochodzi do gromadzenia reaktywnych metabolitów pośrednich, które zamiast zostać unieszkodliwione, zaczynają działać prooksydacyjnie i prozapalnie.
Taki niewydolny system detoksykacji nie tylko obciąża wątrobę, ale również zaburza równowagę mikrobiologiczną jelit, wpływa na przepuszczalność bariery jelitowej i może stać się punktem wyjścia dla wielu przewlekłych chorób – od zaburzeń hormonalnych, przez autoimmunizację, aż po schorzenia metaboliczne. Skuteczna terapia SIBO i działania ukierunkowane na przywracanie równowagi mikrobiologicznej w jelitach muszą więc uwzględniać wspieranie funkcji wątroby, usprawnianie wątrobowego detoksu oraz regulację odpływu żółci.
Jak możesz rozpoznać, że Twoja wątroba potrzebuje wsparcia? Poniżej znajdziesz najczęstsze objawy przeciążenia wątroby lub zaburzeń przepływu żółci:
- uczucie ciężkości lub dyskomfortu po tłustych posiłkach,
- jasne, tłuszczowe stolce,
- częste odbijanie, nudności lub gorzki posmak w ustach,
- zaburzenia wypróżnień (na przemian zaparcia i luźne stolce),
- przewlekłe zmęczenie; problemy z koncentracją,
- nasilający się wieczorem świąd skóry,
- tkliwość lub uczucie ucisku pod prawym łukiem żebrowym,
- silne dolegliwości nawet po niewielkich dawkach leków lub alkoholu.
Jeśli obserwujesz u siebie powyższe objawy, skonsultuj się ze specjalistą i sprawdź pracę swojej wątroby, wykonując podstawowe badania -(ALT, AST, bilirubina, GGTP). Pomocne w ocenie stanu wątroby jest także USG jamy brzusznej.
Brak równowagi mikrobiologicznej w jelitach może wpływać na pracę wątroby
Oś jelito-wątroba to system dwukierunkowej komunikacji. Z jednej strony, watroba wpływa na kondycję naszego mikrobiomu i pracę jelit, z drugiej jednak strony to brak równowagi mikrobiologicznej może leżeć u podłoża zaburzeń pracy wątroby oraz chorób zapalnych w obrębie tego gruczołu. Mówiąc wprost, dysbioza nie tylko może być skutkiem problemów wątrobowych, ale jednocześnie może je pogłębiać. Gdy bariera jelitowa traci szczelność, do krwi wrotnej zaczynają przedostawać się związki, które nigdy nie powinny opuścić światła jelita- lipopolisacharydy (LPS), fragmenty bakteryjnego DNA, peptydoglikany, amoniak, a nawet etanol produkowany przez bakterie jelitowe. Wątroba, będąca pierwszą linią obrony, reaguje na ten napływ toksyn stanem zapalnym. Aktywują się komórki Kupffera, rośnie poziom cytokin, a wraz z nimi nasila się insulinooporność i proces odkładania tłuszczu w hepatocytach (komórkach wątrobowych). Z czasem ten przewlekły stan prowadzi do stłuszczenia, niealkoholowego stłuszczeniowego zapalenia wątroby (NASH), a w dalszej perspektywie do jej włóknienia.
Na poziomie metabolicznym toczy się kilka powiązanych ze sobą procesów, które łączą mikrobiotę jelitową z funkcjonowaniem wątroby.
Po pierwsze, nadmiar substratów energetycznych. Dysbioza sprzyja zwiększonemu wchłanianiu cukrów prostych i krótkołańcuchowych kwasów tłuszczowych (SCFA), co napędza liponeogenezę i prowadzi do odkładania tłuszczu w hepatocytach.
Po drugie, oś cholina – TMA/TMAO, która stanowi jedno z najlepiej poznanych ogniw łączących jelita z wątrobą. Cholina, będąca niezbędnym komponentem syntezy fosfatydylocholiny, umożliwiającej eksport tłuszczów w postaci lipoprotein (VLDL), w warunkach dysbiozy staje się substratem energetycznym dla niektórych bakterii jelitowych. Mikroorganizmy takie jak Escherichia coli, czy Clostridium wykorzystują ją jako źródło energii, przekształcając w trimetyloaminę (TMA). Po dotarciu do wątroby TMA ulega utlenieniu do tlenku trimetyloaminy (TMAO) – związku nasilającego stan zapalny, stres oksydacyjny i insulinooporność. W efekcie, organizm traci podwójnie: niedobór choliny ogranicza produkcję fosfatydylocholiny i blokuje eksport tłuszczów, co sprzyja stłuszczeniu, a równocześnie podwyższony poziom TMAO pogłębia zaburzenia metaboliczne. To błędne koło, w którym mikrobiota nie tylko odzwierciedla stan wątroby, ale aktywnie uczestniczy w jej systematycznym uszkadzaniu.
Do kolejnych ważnych składników zaliczamy etanol endogenny i aldehyd octowy, których źródłem są bakterie jelitowe. Powstający przy udziale drobnoustrojów etanol i jego metabolit- aldehyd octowy -uszkadzają barierę jelitową i komórki wątroby, aktywując enzym CYP2E1 oraz proces peroksydacji lipidów, co dodatkowo nasila stres oksydacyjny i stan zapalny.
Warto także wspomnieć o kwasach żółciowych i receptorach FXR/TGR5. W sytuacji braku równowagi mikrobiologicznej, zaburza się proporcja między pierwotnymi a wtórnymi kwasami żółciowymi, co skutkuje to osłabieniem sygnalizacji metabolicznej i przeciwzapalnej, a w konsekwencji przyspiesza rozwój stłuszczenia i włóknienia wątroby.
Czy wiesz, że… W badaniach klinicznych u osób z NAFLD obserwuje się charakterystyczny profil mikrobioty: przewagę bakterii z rodziny Enterobacteriaceae (E. coli, Klebsiella), Bacteroides vulgatus i Ruminococcus, przy jednoczesnym spadku Bifidobacterium, Lactobacillus i Faecalibacterium prausnitzii?
Nie można leczyć jelit, bez wspierania wątroby. Przy zaburzeniach metabolicznych i chorobach wątroby trzeba wspierać mikrobiom.
Zależność między wątrobą a jelitami to złożony system powiązań, który wpływa na ogólny dobrostan człowieka i funkcjonowanie organizmu w wielu obszarach. Funkcjonowanie osi wątroba-jelito wciąż jest przedmiotem wielu badań, których celem jest zrozumienie tej skomplikowanej sieci wzajemnych zalezności i opracowywanie strategii terapeutycznych, które w możliwie najlepszy sposób będą przywracały zdrowie pacjentom zmagającym się chorobami metabolicznymi, stłusczzeniową chorobą wątroby, czy zaburzeniami pracy przewodu pokarmowego, dysbiozą (w tym SIBO). W przypadku chorób metabolicznych coraz częściej podnosi się kwestię celowanej pobiotykoterapii i wspierania szczelności bariery jelitowej jako cennych komponentów wielokierunkowej i holistycznej terapii. Z kolei w prewencji nawrotów SIBO oraz w terapii przewlekłych dolegliwości ze strony przewodu pokarmowego mocno akcentuje się rolę właściwego wspierania wątroby, regulacji przepływu żółci i delikatenego, rozsądnego wspierania wątrobowego detoksu. Słowo „rozsądnego” ma w tym przypadku ogromne znaczenie – pacjenci z wieloukładowymi dolegliwościami, zaawansowaną dysbiozą jelitową i stanami zapalnymi w obrębie przewodu pokarmowego, zmagający się często z zaburzeniami metylacji, czy nadwrażliwością histaminę, powinni bardzo ostrożnie podchodzić to tematu wspierania wątrobowego detoksu przy pomocy suplementów, których działanie może okazać się akceleratorem jeszcze większych problemów zdrowotnych.
Jeśli czytając ten artykuł, zaczynasz rozumieć, jak skomplikowana jest sieć powiązań w Twoim organizmie i to czego brakowało w Twojej dotychczasowe terapii to holistyczne spojrzenie na Twoje dolegliwości – skontaktuj się z nami! Prowadzimy pacjentów stacjonarnie w Zielonej Górze oraz ONLINE.
ZAPRASZAMY DO KONSULTACJI Zadzwoń: 514 255 559 lub napisz: rejestracja@foodmedcentrum.pl
Bibliografia
- Cui C, et al. „The Role of Intestinal Microbiota and Their Metabolites in the Progression of Metabolic Dysfunction-Associated Steatotic Liver Disease via the Gut-Liver Axis.” Gut and Liver. 2025; 19(2)
- Tilg H, Adolph TE, Trauner M. Gut-liver axis: Pathophysiological concepts and clinical implications. Cell Metabolism. 2022 Nov 1;34(11):1700-1718.
- Pabst O, Hornef MW, Schaap FG, Cerovic V, Clavel T, Bruns T. Gut-liver axis: barriers and functional circuits. Nature Reviews Gastroenterology & Hepatology. 2023 Jul;20(7):447-461.
- Anand S., Mande S. S. Host-microbiome interactions: Gut-Liver axis and its connection with other organs. npj Biofilms and Microbiomes. 2022;8:89.
- Hsu C, Schnabl B. The gut–liver axis and gut microbiota in health and liver disease. Nat Rev Microbiol. 2023 Nov;21(11):719-733.
- Augustyn M., Grys I., Kukla M. Small intestinal bacterial overgrowth and nonalcoholic fatty liver disease. Clinical and Experimental Hepatology. 2019; 5(1):1-10.
Gen MTHFR i metylacja: genetyczne przyczyny problemów zdrowotnych
Czym jest metylacja?
Aby wyjaśnić jak geny mogą wpływać na nasze zdrowie, a tym samym jak nasz styl życia może wpływać na nasze geny, postaramy się wyjaśnić czym jest sama metylacja oraz w jaki sposób możemy ją usprawnić poprzez dietę, suplementację czy inne, kluczowe dla zdrowia elementy składające się na zdrowy styl życia tj. aktywność fizyczna, regeneracja, sen czy redukcja stresu.
Metylacja to reakcja zachodząca nieustannie w każdej komórce, polega na przyłączaniu się do cząsteczki grupy metylowej, zbudowanej z atomów wodoru i węgla (Crider, Yang, Berry, & Bailey, 2012). Owe grupy metylowe biorą udział w wielu procesach biochemicznych w organizmie. Ich donorem, czyli dawcą grup metylowych jest cząsteczka o nazwie SAMe ( S-adenozylo-l-metionina), tworzona dzięki składnikom odżywczym pochodzącym z naszej codziennej diety tj. aminokwasy, witaminy, minerały.
Brzmi skomplikowanie? W rzeczywistości to mało skomplikowany proces biochemiczny, który odbywa się nieustannie w każdej komórce. Jednak same grupy metylowe biorą udział w tworzeniu ogromnej ilości procesów metabolicznych i regulacyjnych w organizmie. Dlatego abyśmy mogli mówić o zdrowiu i homeostazie w naszym życiu, potrzebujemy do szczęścia sprawnej metylacji.
Na proces metylacji wpływa wiele czynników, od naszych genów po dietę, która dostarcza nam składników niezbędnych do przeprowadzenia procesów biochemicznych, po zewnętrzne czynniki środowiskowe (Owczar, 2021).
Metylacja jest niezbędna dla:
- detoksykacji organizmu
- włączania/wyłączania genów
- produkcji neuroprzekaźników: serotoniny, dopaminy i melatoniny
- produkcji komórek układu immunologicznego
- systemu nerwowego (autonomicznego)
- syntezy i naprawa uszkodzonego DNA i RNA ( utrzymanie stabilności materiału genetycznego)
- do produkcji energii (ATP)
- ochrony telomerów, pełniących funkcję ochronną dla chromosomów
- sprawnego metabolizmu i degradacji histaminy
- syntezy białek otoczki mielinowej
- budowy ścian komórkowych (słabe pozwolą na wejście toksynom do komórki, zmniejszenie
- do produkcji energii (ATP)
- produkcji i regulacji hormonów płciowych i hormonów tarczycy
- przekształcania kwasu foliowego i wit. B12 do aktywnych form ( 5-MTHFR i metylokobalaminy)
- syntezy związków kreatyniny, karnityny, koenzymu Q10
Zaburzenia metylacji i związane z nią niedobory składników odżywczych mogą być przyczyną wystąpienia poronień u kobiet, hipotrofii płodu, powikłań okołoporodowych, niedokrwistości megaloblastycznej, zaburzeń neurologicznych, psychiatrycznych oraz zmian w funkcjonowaniu poznawczym. Prowadzić mogą one również do zwiększonego ryzyka występowania chorób m.in.: pewnych typów nowotworów, migren, jaskry, chorób układu krążenia, wad cewy nerwowej, chorób neurorozwojowych czy neurodegeneracyjnych tj. Alzheimer, Parkinson itd. (Wan, Li, Zhang, Sun, & He, 2018).
Najczęstsze objawy zaburzeń metylacji
- poronienia
- infekcje bakteryjne, wirusowe, pasożytnicze
- zaburzenia hormonalne
- nadwrażliwości pokarmowe
- zespół dysbiozy jelita cienkiego i grubego
- mgła mózgowa, brak koncentracji, pamięci
- chroniczne zmęczenie
- anemia
- choroby zwyrodnieniowe
- choroby układu krążenia
- trądzik, egzema, AZS itp.
- stany depresyjne, lękowe
- zaburzenia neurorozwojowe
- migrena, bóle głowy
- zespół napięcia przedmiesiączkowego
- choroby autoimmunizacyjne tj. Hashimoto, Łuszczyca, Reumatoidalne zapalenie stawów
- fibromialgia
- nietolerancja histaminy
- bezsenność
- endometrioza
- MCAS zespół aktywacji komórek tucznych
Co może pływać negatywnie na metylację:
Dodatkowymi czynnikami przyczyniającymi się do zaburzeń metylacji są:
- skażenie środowiska
- wysokoprzetworzona dieta
- chemia w żywności, kosmetykach, produktach gospodarstwa domowego
- używki
- farmakoterapia
- niewłaściwa suplementacja
- pleśnie i grzyby
- metale ciężkie
- przewlekły stres, trauma

Metylacja odgrywa kluczową rolę dla naszego Zdrowia
Gen MTHFR, a homocysteina
Zadaniem genu MTHFR jest kodowanie enzymu reduktazy metylenotetrahydrofolianowej. Jego upośledzenie związane są z zaburzeniami metylacji odpowiadającej za prawidłowe funkcjonowanie każdej komórki oraz za wiele reakcji biochemicznych. Polimorfizm homozygotyczny oznacza dziedziczenie mutacji genu od obydwojga rodziców i może obniżać aktywność MTHFR o 60% (Liew & Gupta, 2015). W sytuacji, gdy stwierdzamy nosicielstwo 2 mutacji, dochodzi do kumulacji ryzyka, co może się wiązać z podwyższonym ryzykiem wystąpienia chorób związanych z mutacją tego genu. Układ heterozygotyczny ma charakter łagodniejszy i dziedziczony jest od jednego z rodziców. Oznacza on obniżenie aktywności genu o ok.30% i występuje zdecydowanie częściej ( 40-50%) w naszej populacji. Bardzo rzadko występuje całkowity brak aktywności MTHFR. Należy pamiętać, że za prawidłowy przebieg metylacji odpowiada więcej genów, zatem pojedyncze polimorfizmy nie muszą wiązać się z powstawaniem chorób. Niektóre warianty genu MTHFR mogą powodować zmniejszenie aktywności enzymatycznej, co może wiązać się z wyższymi poziomami homocysteiny w osoczu, szczególnie kiedy występuje niedobór folianów w diecie.
Gen MTHFR aktywuje foliany, bez nich nie możliwa jest sprawna metylacja
Homocysteina jest endogennie powstającym aminokwasem siarkowym niepełniącym w organizmie funkcji budulcowych. Powstaje z metioniny ( aminokwasu egzogennego) dostarczonej w pokarmach białkowych odzwierzęcych ( mięso, ryby, produkty mleczne), po wykorzystaniu grup metylowych może być z powrotem przekształcana do metioniny i dalej do innych substancji w innych szlakach biochemicznych.
Wysoki poziom homocysteiny zawsze szkodzi
Homocysteina jest endogennie powstającym aminokwasem siarkowym niepełniącym w organizmie funkcji budulcowych. Powstaje z metioniny ( aminokwasu egzogennego) dostarczonej w pokarmach białkowych odzwierzęcych ( mięso, ryby, produkty mleczne), po wykorzystaniu grup metylowych może być z powrotem przekształcana do metioniny i dalej do innych substancji w innych szlakach biochemicznych.
Homocysteina skumulowana w nadmiarze powodować może nadmierny skurcz naczyniowy, sprzyja działaniu wolnych rodników, agregacji i adhezji płytek krwi, co zwiększa tendencję do tworzenia groźnych zakrzepów. Bardzo negatywnie oddziałuje także na mięśniówkę gładką, stymulując produkcję kolagenu, co finalnie powoduje zgrubienie naczyń i wzrost oporu dla przepływającej krwi. Zgoła odmienny, a równie niekorzystny wpływ ma homocysteina na śródbłonek biorąc czynny udział w procesie tworzenia się blaszki miażdżycowej. Hiperhomocysteinemia jest powiązana również z występowaniem chorób układu nerwowego przebiegającymi z otępieniem, tj. demencją, choroby Alzheimera czy Parkinsona. Homocysteina wywiera bezpośredni neurotoksyczny wpływ, wywołuje również szkodliwe zmiany naczyniowe w obrębie mózgu. Prawidłowe stężenie homocysteiny we krwi to 5-15 umol/l, łagodna hiperhomocysteina zaczyna się już od 12 do 30 umol/l. Jednak Za bezpieczny uznaje się poziom homocysteiny we krwi na czczo wynoszący <10µmol/l.
Każda osoba powinna okresowo badać poziom homocysteiny, kwasu foliowego i wit. B12.
Jakie badania genetyczne można wykonać w celu poszerzenia diagnostyki?
Obecnie w Polsce wykonuje się badania genetyczne dwóch polimorfizmów c.677C>T oraz c.1298A>C w genie reduktazy metylenotetrahydrofolianowej. Badania te można wykonać m.in. w pakietach Trombofilia laboratorium TestDNA
Całościowe badanie panelu metylacyjnego można wykonać zagranicą ( www.mthfr-genetics.co-uk).
Od wielu lat w naszej poradni zajmujemy się interpretacją paneli genetycznych i na ich podstawie przygotowujemy pacjentom holistyczne plany terapeutyczne oraz programy żywieniowo-suplementacyjne.
Czy nasz dieta i styl życia mają wpływ na nasze geny?
Oczywiście, że tak. Poprzez czynniki epigenetyczne, czyli mechanizmy nie związane z genetyką tj. dieta, aktywność fizyczna, farmakoterapia, suplementacja, ekspozycja na metale ciężkie, infekcje, toksyny środowiskowe, stres emocjonalny itp.
Dietoterapia w przypadku polimorfizmów genu MTHFR powinna być przede wszystkim ukierunkowana na wspomaganie detoksykacji organizmu poprzez odpowiednią podaż antyoksydantów, kontrolę spożycia folianów, wspomaganie mikroflory jelitowej, zaś u osób z nieprawidłowym poziomem homocysteiny – kontrolę spożycia produktów bogatych w metioninę.
Podstawowe zalecenia dla osób z polimorfizmami w genie MTHFR
- zwiększ spożycie kwasów tłuszczowych z rodziny omega 3, których doskonałym źródłem jest dorsz, olej lniany, sardynki, owoce morza, olej rzepakowy, orzechy włoskie
- codziennie sięgaj po surowe warzywa i owoce, które są doskonałym źródłem witaminy C, jednego z najskuteczniejszych antyoksydantów, a także innych cennych składników wspomagających pracę organizmu
- zadbaj o naturalne źródła witamin z grupy B:
- witamina B6: szparagi, banany, wołowina, ryż, gryka, nerkowce, pistacje, sezam, słonecznik, ciecierzyca, fasola, kurczak
- witamina B9 (kwas foliowy): jarmuż, szpinak, cykoria, endywia, karczochy, migdały, len, słonecznik, szparagi, awokado, soczewica, zielony groszek, banany, pomarańcze, maliny, truskawki, papaja; foliany naturalnie występujące w pożywieniu są bardzo nieodporne na wysoką temperaturę, stąd, jeśli zależy nam na ich wysokiej podaży w diecie, bogate w nie produkty powinniśmy spożywać na surowo
- witamina B12: wołowina, drób, jaja, dorsz, pstrąg, jagnięcina, owoce morza
- unikaj żywności wysoko przetworzonej, zawierającej znaczne ilości substancji konserwujących, barwników, cukrów prostych
- zadbaj o odpowiednią ilość płynów – pij minimum 1,5 litra średnio- , lub wysokozmineralizowanej wody, pamiętając jednocześnie, by unikać spożywania płynów z plastikowych opakowań
- wskazane jest wykluczenie mleka i jego przetworów, ze względu na potencjalny wpływ białek mleka krowiego na przyswajanie metylofolianu
- część doniesień naukowych sugeruje wykluczenie glutenu (zwłaszcza z pszenicy), w celu ochrony błony śluzowej jelita
- naturalnym wsparciem dla metylacji jest trimetyloglicyna (TMG), która w dużych ilościach występuje w burakach. Przy okazji warto także zadbać o właściwą podaż choliny, z której, w procesie utleniania, wytwarzane jest właśnie TMG. W tym celu warto zwiększyć spożycie jaj.
UWAGA: Osoby z polimorfizmem genu MTHFR, powinny unikać w swojej diecie, syntetycznego kwasu foliowego, który w ostatnich latach masowo dodawany jest do żywności wysoko przetworzonej w celu jej wzbogacenia. Produkty o wysokiej zawartości syntetycznego kwasu foliowego: płatki śniadaniowe, mąki pszenne, mieszanki do wypieku pieczywa, soki, nektary, napoje, słodycze, napoje instant, produkty mleczne i margaryny.
UWAGA: Suplementacja powinna być dobrana indywidualnie, na podstawie badań, objawów klinicznych oraz współwystępujących jednostek chorobowych. Jeśli potrzebujesz specjalistycznego wsparcia
ZAPRASZAMY DO KONSULTACJI
tel. 514 255 559
Bibliografia
- Crider, K. S., Yang, T. P., Berry, R. J., & Bailey, L. B. (2012). Folate and DNA methylation: A review of molecular mechanisms and the evidence for folate’s role. Advances in Nutrition, 3(1), 21–38. https://doi.org/10.3945/an.111.000992
- Liew, S.-C., & Gupta, E. D. (2015). The Methylenetetrahydrofolate reductase (MTHFR) C677T polymorphism: Epidemiology, metabolism and the associated diseases. European Journal of Medical Genetics, 58(1), 1–10. https://doi.org/10.1016/j.ejmg.2014.10.004
- Wan, L., Li, Y., Zhang, Z., Sun, Z., & He, Y. (2018). MTHFR gene variant and folate effects on psychiatric disorders. Translational Psychiatry, 8(1), 242. https://doi.org/10.1038/s41398-018-0276-6
- Owczar, L. (2021). Metylacja. Wsparcie leczenia biomedycznego, Gniewkowo, 2019
Szkolenia dla specjalistów z dofinansowaniem PARP. Inwestuj w swój rozwój zawodowy
Jeśli chcesz się rozwijać, budować swoją przewagę na rynku i przyciągać nowych klientów, mam dla Ciebie idealną propozycję. Szkolenia w Foodmed Centrum to nie tylko okazja do zdobycia praktycznej wiedzy, ale też szansa na podniesienie jakości swoich usług. Co więcej, możesz skorzystać z dofinansowania PARP, dzięki czemu inwestycja w Twój rozwój staje się jeszcze bardziej opłacalna. Przyjrzyj się bliżej dwóm szkoleniom, które przygotowaliśmy specjalnie dla Ciebie: Podstawy dietetyki i żywienia zbiorowego, Holistyczna opieka nad klientem branży hotelarskiej i wellness oraz Podstawy dietetyki klinicznej i suplementacji dla kosmetologów i trychologów.
Podstawy dietetyki i żywienia zbiorowego - szkolenie dla pracowników gastronomii
Jeśli pracujesz w branży gastronomicznej, prowadzisz catering, restaurację, hotel, chcesz zdobyć lub poszerzyć wiedzę z zakresu dietetyki i żywienia zbiorowego poszczerzyć lub widzisz potrzebę szkolenia swoich pracowników, zapraszamy na dwudniowe szkolenie, które łączy teorię z praktyką.
Celem edukacyjnym szkolenia jest wyposażenie uczestników w wiedzę i praktyczne umiejętności w zakresie planowania żywienia i tworzenia planów żywieniowych w oparciu o zasady zdrowego żywienia.
- Zrozumiesz przyczyny i leczenie chorób skóry, skóry głowy i paznokci – od mikrobiologii po czynniki hormonalne i alergiczne.
- Nauczysz się prawidłowo oceniać ryzyko związane z farmakoterapią i jej wpływem na skórę.
- Dowiesz się, jak interpretować wyniki badań laboratoryjnych i wykorzystywać je w pracy z klientem.
- Poznasz znaczenie diety w leczeniu chorób skóry i paznokci oraz nauczysz się rekomendować odpowiednie modele żywienia.
- Zdobędziesz wiedzę na temat suplementacji wspomagającej zabiegi kosmetologiczne i trychologiczne.
- Odkryjesz sekrety skutecznej komunikacji z klientem, budowania długotrwałych relacji oraz lojalności.
To szkolenie to nie tylko teoria, ale przede wszystkim praktyczne narzędzia, które możesz zastosować od razu w swojej pracy.
Zobacz więcej szczegółów na temat szkolenia tutaj.
Holistyczna opieka nad klientem branży hotelarskiej i wellness
.............................
Poszerzaj swoją wiedzę na temat holistycznego wsparcia zdrowia Twojego klientów – postaw na profesjonalizm, który pozwoli Ci budować atmosferę i relacje z klientami.
Zobacz więcej szczegółów na temat szkolenia tutaj.
Podstawy dietetyki klinicznej i suplementacji dla kosmetologów i trychologów
Jeśli zajmujesz się kosmetologią, dietetyką lub trychologią, to szkolenie pozwoli Ci rozwijać się w najważniejszych obszarach Twojej pracy. Twoi klienci oczekują od Ciebie czegoś więcej niż standardowe porady – chcą kompleksowego wsparcia i rozwiązań skrojonych na miarę ich potrzeb. Dzięki temu szkoleniu:
- Zrozumiesz przyczyny i leczenie chorób skóry, skóry głowy i paznokci – od mikrobiologii po czynniki hormonalne i alergiczne.
- Nauczysz się prawidłowo oceniać ryzyko związane z farmakoterapią i jej wpływem na skórę.
- Dowiesz się, jak interpretować wyniki badań laboratoryjnych i wykorzystywać je w pracy z klientem.
- Poznasz znaczenie diety w leczeniu chorób skóry i paznokci oraz nauczysz się rekomendować odpowiednie modele żywienia.
- Zdobędziesz wiedzę na temat suplementacji wspomagającej zabiegi kosmetologiczne i trychologiczne.
- Odkryjesz sekrety skutecznej komunikacji z klientem, budowania długotrwałych relacji oraz lojalności.
To szkolenie to nie tylko teoria, ale przede wszystkim praktyczne narzędzia, które możesz zastosować od razu w swojej pracy. Dołącz do grona specjalistów, którzy wiedzą, jak zadbać o swoich klientów kompleksowo!
Zobacz więcej szczegółów na temat szkolenia tutaj.
Dlaczego warto zainwestować z dofinansowaniem PARP?
Dofinansowanie z PARP to realna pomoc w rozwijaniu Twoich umiejętności. Możesz pokryć większość kosztów szkolenia, nawet do 80% i skupić się na tym, co najważniejsze – na zdobywaniu wiedzy i nowych kompetencji. Nie musisz obawiać się skomplikowanych formalności – my podpowiemy Ci, jak je załatwić szybko i bez stresu.
Co zyskujesz? Zainwestuj w siebie i w swoją karierę. Poświęcając czas na rozwój, budujesz nie tylko swoje kompetencje, ale także renomę w oczach swoich klientów. Oferujemy Ci szkolenia, które mają realny wpływ na Twój sukces zawodowy. To nie jest tylko wiedza – to Twój klucz do lepszej przyszłości.
Podejmij decyzję już dziś i przekonaj się, jak wiele możesz zyskać dzięki naszym szkoleniom!
Nasza współpraca z Fundacją Biedronki
Jednym z partnerów FoodMed Centrum jest Fundacja Biedronki.
Nasze Centrum już drugi rok współpracuje z Fundacją Biedronki przy realizacji programu Danie Wspólnych Chwil, który kierowany jest do Kół Gospodyń Wiejskich z całej Polski.
W ramach programu, KGW organizują spotkania integracyjne dla seniorów ze swoich lokalnych społeczności. Ideą programu jest przeciwdziałanie samotności i izolacji seniorów, integracja seniorów z lokalnej społeczności, a przede wszystkim – wspólne spędzenie czasu przy wspólnym posiłku. Koła Gospodyń Wiejskich z całej Polski dokładają wszelkich starań, aby jak najlepiej ugościć najbardziej sędziwych mieszkańców ze swoich lokalnych społeczności – przygotowują pyszne regionalne potrawy, zapraszają ciekawych gości i organizują różnego rodzaju aktywności, dzięki którym wspólnie spędzony czas jest dla uczestników spotkań jak najbardziej wartościowy.
Jaka jest nasza rola w tym programie?
Odpowiadamy za merytoryczną stronę tego programu – tę poświęconą zdrowemu odżywianiu. Nasza dietetyczna, Katarzyna Nowak, jest dietetykiem Programu Danie Wspólnych Chwil. W ramach swojej działalności przygotowuje materiały edukacyjne dla uczestników programu, prowadzi webinary i opracowuje narzędzia, dzięki którym seniorzy uczestniczący w spotkaniach mogą sukcesywnie wprowadzać zdrowe nawyki żywieniowe. Słowem – oswaja temat zdrowego wśród seniorów i dba o to, by, przy okazji integracji, pojawił się także akcent dbania o zdrowie i dobre samopoczucie.
Więcej informacji na temat programu znajdziecie na facebookowym profilu:
www.facebook.com/daniewspolnychchwil
Gang Mocniaków już w Biedronce
Przy okazji współpracy z Fundacją Biedronki, miałyśmy także okazję dołożyć od siebie małą cegiełkę do projektu Gang Mocniaków, który był realizowany w ubiegłym roku przez sieć sklepów Biedronka. Stworzyłyśmy treści edukacyjne poświęcone budowie zdrowych nawyków żywieniowych w rodzinie oraz zdrowej diecie seniorów. Nasze publikacje możecie znaleźć na stronie programu:
www. gangmocniakow.pl/
Bardzo dziękujemy Fundacji Biedronki za zaufanie i cieszymy się, że wspólnie możemy robić tak wspaniałe i potrzebne rzeczy.

Gen MTHFR, trombofilia, insulinooporność. Wspólny mianownik – niepłodność
Długotrwałe, bezskuteczne starania o dziecko lub niepowodzenia położnicze, zawsze powinny skłonić pary do głębszej analizy swojego stanu zdrowia i skorzystania z pomocy specjalistów, którzy pomogą w zidentyfikowaniu problemu i pomogą przejść trudną drogę do sprawienia, aby niepłodność była pokonana.
Niepłodnością nazywamy stan, w którym zachodzi częściowa lub całkowita niemożność wytwarzania funkcjonalnych komórek rozrodczych. Jak pokazują statystyki, problemy z poczęciem dotykają niemal 15% par, z czego szacunkowo u ok 30-35% przypadków powodowanych jest przez zaburzenia czynności męskiego układu rozrodczego. Jest to o tyle istotne, że w proces przygotowania do ciąży powinni być zaangażowani oboje partnerzy, a nie jedynie przyszła mama. Czy niepłodność można przezwyciężyć? Oczywiście, ale, żeby to zrobić, trzeba poznać źródło problemu. Odpowiednia diagnostyka i wsparcie specjalistów pozwalają na zidentyfikowanie przyczyny niepłodności u niemal 90% par.
Niepłodność jest bardzo złożonym problemem i przyczyn niemożności poczęcia dziecka należy szukać w bardzo wielu obszarach naszego zdrowia.
Problem leżący w genach?
Istnieje wiele genów, których defekty korelują ze zwiększonym ryzykiem poronień lub z problemami w skutecznym zapłodnieniu. W ostatnim czasie szczególną uwagę wielu specjalistów zwrócił gen MTHFR, kodujący enzym uczestniczący w metabolizmie folianów i homocysteiny. Uznaje się, że polimorfizmy w tym genie mogą być jedną z przyczyn wczesnych poronień. W przypadku kobiet, których ten problem dotyczy, zasadne jest wykonanie badania genetycznego, które pozwoli na zidentyfikowanie tych polimorfizmów. Przyczyną nawykowych poronień może być także trombofilia, czyli wrodzona skłonność organizmu do tworzenia zakrzepów w naczyniach żylnych. W celu rozpoznania trombofilii, należy zidentyfikować nieprawidłowości w układzie krzepnięcia, wykonując m.in. analizę polimorfizmów w genie protrombiny i czynnika V Leiden.
Sprawdź, czy nie masz insulinooporności
Insulinooporność została uznana w ostatnim czasie za jeden z czynników niepłodności, ponieważ hiperandrogenizm oraz zaburzenia czynności jajników coraz częściej korelują z występowaniem tego zaburzenia metabolicznego u kobiet w wieku rozrodczym.
Zadaniem insuliny jest kontrolowanie poziomu glikemii poprzez stymulowanie wychwytu glukozy z krwi do tkanek, adipocytów, komórek mięśniowych, ale także poprzez hamowanie wątrobowej produkcji glukozy. O insulinooporności mówimy w sytuacji, gdy efektywność powyższych procesów jest niewystarczająca dla utrzymania homeostazy glukozy.
Dotychczas opublikowane badania pokazują, że obniżenie poziomu insuliny poprzez zastosowanie leków uwrażliwiających tkanki na działanie tego hormonu (gł. Metforminy), oraz odpowiednio skomponowanej diety, może zmniejszyć poziom androgenów, podwyższyć poziom białka wiążącego hormony płciowe (SHBG) oraz przywrócić prawidłową owulację u kobiet, a także wpłynąć na wzrost poziomu estrogenu, co pokazuje, jak istotna jest insulina dla pracy układu rozrodczego.
Aby zdiagnozować insulinooporność, należy wykonać pomiar glukozy i insuliny na czczo, lub, jeśli lekarz uzna to za konieczne, wykonać doustny test obciążenia glukozą i oznaczyć krzywe: cukrową i insulinową.
Zdiagnozowano u Ciebie insulinooporność? Skorzystaj z pomocy naszego specjalisty, który przygotuje dla Ciebie indywidualny plan żywieniowy, dostosowany do Twoich problemów zdrowotnych.
Panowie, kontrolujcie cukier!
Cukrzyca wpływa negatywnie na funkcjonowanie wielu układów i narządów, przyczyniając się do rozwoju retinopatii, niewydolności nerek, chorób układu krwionośnego, neuropatii; ma także wpływ na funkcje rozrodcze. Co więcej, zachorowalność na cukrzycę wzrasta w coraz młodszych grupach wiekowych, przez co wpływ tej choroby na funkcje rozrodcze kobiet i mężczyzn staje się coraz większym problemem. Warto zwrócić uwagę na fakt, że w ciągu ostatnich lat wiele badań potwierdziło negatywny wpływ cukrzycy na funkcje seksualne mężczyzn, takie, jak jakość nasienia, jakość materiału genetycznego plemników, problemy z erekcją, czy zaburzenia hormonalne.
Każdy mężczyzna, planujący powiększenie rodziny, powinien regularnie kontrolować glikemię, aby mieć pewność, że zaburzenia gospodarki węglowodanowej nie pogorszą jego funkcji rozrodczych.
Oczywiście, podstawą profilaktyki i terapii cukrzycy, zwłaszcza cukrzycy typu 2, jest zdrowa, zbilansowana dieta i regularna aktywność fizyczna.
Potrzebujesz pomocy specjalisty? Skontaktuj się z nami i umów na spotkanie z naszym dietetykiem klinicznym i edukatorem w cukrzycy.
Zadbajcie o siebie, aby przekazać dobre geny
Za minimalny okres przygotowujący do poczęcia uznaje się 3 miesiące. W tym czasie, przyszli rodzice powinni wykonać dokładne badania, zrezygnować z używek, wprowadzić regularną aktywność fizyczną i zdrową zbilansowaną dietę. Dlaczego jest to tak ważne? Właściwe odżywienie organizmu, wyrównanie niedoborów witaminowo-mineralnych oraz uzyskanie prawidłowej masy ciała istotnie wpływają na jakość komórek rozrodczych, a zwłaszcza materiału genetycznego; zwiększają szanse powodzenia procesu zapłodnienia, oraz samej ciąży.
Podjęliście decyzję o powiększeniu rodziny i chcecie się odpowiednio przygotować?
Skorzystajcie z naszej oferty dedykowanej przyszłym rodzicom! Nasi specjaliści poprowadzą Was przez cały okres przygotowujący do ciąży i wesprą Was na każdym etapie tej trudnej drogi. Niepłodność może zostać pokonana!
Homocysteina – czy należy jej się bać?
Zarówno warunki środowiskowe, uwarunkowania genetyczne, jak i nasz styl życia wpływać mogą na stężenia homocysteiny, która długotrwale podwyższona wpływa niekorzystnie na nasz organizm, indukując stany zapalne w organizmie oraz przyczyniając się do powstawania wielu chorób. Zasadnym wydaje się zatem systematyczne kontrolowanie jej poziomu. Nasuwa się zatem pytanie: Czym jest homocysteina? Jaki powinien być jej poziom? I jakie choroby nam grożą jeśli jej wysokie stężenia zbyt długo będą się utrzymywać na wysokim poziomie? Oczywiście należy pamiętać, że homocysteina jest pośrednim markerem niedoboru witamin z grupy B.
Czym jest homocysteina?
Homocysteina jest enogennym, siarkowym aminokwasem, niewchodzącym w skład białek, który jest produktem przejściowym ( produkt uboczny w reakcji metylacji) na szklaku przemian innego aminokwasu- metioniny. Homocysteina powstaje w komórce z S-adenozylometioniny (SAM), która z kolei jest substancją uczestnicząca w wielu niezbędnych przemianach biochemicznych w organizmie. Homocysteina powstaje w procesach fizjologicznych w wewnątrz każdej komórki, a więc nie jest aminokwasem dostarczanym wraz z pożywieniem. Transportowana jest na zewnątrz komórek, gdzie można oznaczyć jej stężenie w osoczu. W osoczu też ulega utlenieniu. Jej poziom we krwi oznacza całkowitą jej ilość w organizmie. Homocysteina ulega detoksykacji głównie w wątrobie i w nerkach.
Metabolizm homocysteiny
Homocysteina może zostać przekształcona z powrotem do metioniny, w warunkach jej niedoboru ( w procesie remetylacji) lub w warunkach wysycenia szlaku remetylacji do cysteiny za pomocą syntazy-β-cystationiny i przy udziale witaminy B6 (w procesie transsulfurylacji). W reakcji remetylacji homocysteina przekształcona z powrotem do metioniny i po aktywacji do S-adenozylometioniny bierze udział w metylacji DNA, RNA, białek, fosfolipidów i neuroprzekaźników. W metabolizmie homocysteiny bierze udział wiele substancji, witamin, substancji mineralnych, które są kofaktorami enzymów lub akceptorami grup metylenowych w procesach przemian metabolicznych homocysteiny. Najistotniejszymi kofaktorami tych przemian są m.in.: kwas foliowy, witamina B2, B6 czy B12. Jedną z najczęstszych przyczyn zbyt wysokiego stężenia homocysteiny jest niedobór w diecie produktów bogatych w witaminy z grupy B oraz zbyt wysoka podaż produktów bogatych w aminokwas metioninę ( szczególnie białka zwierzęce). Okazuje się, że znaczne zwiększenie podaży w diecie folianów prowadzić może do obniżenia homocysteiny nawet o 25%, przy czym udział innych kofaktorów tj. witaminy B12 wydaje się mieć mniejszy w tym udział. Niedobór tych mikroskładników substancji może prowadzić do zmniejszenia aktywności enzymów uczestniczących w przemianie homocysteiny, co może skutkować jej wysokim poziomem wewnątrzkomórkowym, a tym samym zwiększonego transportu zewnątrzkomórkowego i wzrostu w osoczu.
Bardzo częstą przyczyną hiperhomocysteinemii są również polimorfizmy genów związanych w tworzeniem enzymów biorących udział w jej przekształceniach. Jednym z najczęściej występujących polimorfizmów w populacji europejskiej jest punktowa mutacja polegająca na zamianie cytozyny (C) na tyminę (T) w pozycji 677 (C677→T) genu MTHFR, który koduje reduktazę metylenotetrahydrofolianową. Przyjmuje się, że w Polsce polimorfizm w układzie homozygotycznym T/T ( obydwoje rodziców) występuje u ok. 10-13% populacji, natomiast w układzie heterozygotycznym C/T występuje u ok. 50 % populacji. W przypadku podejrzenia zaburzeń metylacyjnych niezbędne jest wykonanie badań genetycznych na obecność tych mutacji. Dzięki odpowiednio skomponowanej dietoterapii oraz indywidualnie dobranej suplementacji odpowiednimi formami witamin z grupy B można zapobiegać powstawaniu hiperhomocyteinemii.
Poziom homocysteiny w osoczu
Normy laboratoryjne homocysteiny wynoszą a 5-14 qmol/l. Z pewnością taki szeroki zakres referencyjny może dawać nam złudne poczucie, że nasz wynik jest prawidłowy. Za podwyższony poziom homocysteiny uznaje się > 10qmol/l) i tak stan nazywamy hiperhomocysteinemią i uznawany jest za cytotoksyczny dla organizmu. Za prawidłowe uznaje się stężenie homocysteiny w granicach 5-9 qmol/l. Oczywiście poziom homocysteiny uzależniony jest od wieku, płci czy stanu fizjologicznego. Za prawidłowe stężenia u kobiet planujących ciążę uznaje się 6-7 qmol/l.
Hiperhomocysteinemia, a ciąża
Kobiety planujące ciążę, zwłaszcza te u których występuje mutacja w genie MTHFR, powinny systematycznie kontrolować poziom homocysteiny, gdyż jej wysoki poziom równie niekorzystnie wpływa na płodność, zaburzając interakcję pomiędzy komórka jajową, a plemnikiem, upośledzając implantację zapłodnionego jaja czy wpływając niekorzystnie na proces embriogenezy. Hiperhomocysteinemia może zwiększać ryzyko poronień nawykowych, może hamować rozwój płodu czy doprowadzić do jego obumarcia. Homocysteina gromadząca się w komórkach płodu może doprowadzać do występowania wielu uszkodzeń, wad cewy nerwowej, wad serca, rozszczepu kręgosłupa. Hiperhomocysteinemia u ciężarnych kobiet prowadzić może do hipotrofii płodu i konsekwencji niskiej masy urodzeniowej, przedwczesnego porodu przed 37 tygodniem ciąży, stanu przedrzucawkowego, przedwczesnego odklejania się łożyska, powikłań zakrzepowo-zatorowych, czy nadciśnienia tętniczego. Badacze norwescy stwierdzili zależność pomiędzy hiperhomocysteinemią u kobiet ciężarnych a wadami cewy nerwowej, rozszczepem podniebienia u ich potomstwa, czy wadami stóp. Dlatego tak ważne jest dostarczanie w diecie oraz suplementacji odpowiedniej dawki folianów w okresie prokreacyjnym, zarówno przed planowaniem ciąży, jak i w pierwszych jej miesiącach. Coraz więcej badań wskazuje na skuteczne kontrolowanie i obniżanie poziomu homocysteiny poprzez wprowadzanie suplementacji odpowiednią formą kwasu foliowego w połączeniu z innymi witaminami takimi w grupy B.
Hiperhomocysteinemia, a choroby układu krążenia
Hiperhomocysteinemia związana jest ze zwiększonym ryzykiem rozwoju chorób sercowo-naczyniowych, choroby serca niedokrwiennej oraz wystąpienia udaru mózgu. Wiele badań wskazuje na zależność pomiędzy występowaniem hiperhomocysteinemii u osób ze zdiagnozowanym pierwotnym nadciśnieniem tętniczym. Długotrwale podwyższone stężenie homocysteiny prowadzić może do uszkodzeń komórki śródbłonka, degradacji elastyny w błonie wewnętrznej, zmniejszenia elastyczności naczyń krwionośnych oraz przyspiesza proces włóknienia i wapnienia. Oczywiście należy pamiętać, iż mechanizm tego oddziaływania jest procesem złożonym i powiązanym z działaniem innych czynników ryzyka chorób sercowo-naczyniowych. Poza tym hiperhomocysteinemia powiązana jest z występowaniem zwiększonego ryzyka powikłań zakrzepowo-zatorowych ze względu na zaburzenia układu homeostazy i aktywację czynników krzepnięcia: V, VII i XII, oraz obniżanie aktywności wiązania antytrombiny III z proteazami.
Hiperhomocysteinemia, a choroby neurodegeneracyjne
Okazuje się, że homocysteina jest niezależnym czynnikiem ryzyka występowania chorób neurodegeneracyjnych tj.: Parksinsonizm czy choroba Alzheimera. Starzenie się komórek związane jest ze wzrostem prozapalnych substancji wolnorodnikowych tzw. Reaktywnych Form Tlenu ( RFT). W procesach neurodegeneracyjnych wysokie stężenia homocysteiny zwiększają znacznie ryzyko powstania zmian miażdżycowych w naczyniach mózgu, które z kolei prowadzić mogą do jego niedotlenienia. Hiperhomocysteinemia zwiększa ryzyko wystąpienia objawów otępiennych nawet 4-5 krotnie w porównaniu z grupą kontrolną. Wielu badaczy upatruje się związku przyczynowo-skutkowego pomiędzy Alzheimerem, a hiperhomocysteinemią. Obecnie trwają badania z wykorzystaniem suplementacji kwasem foliowym oraz witaminą B12. Niestety wraz z wiekiem spożywamy mniej folianów oraz ich wchłanianie, jak i innych składników odżywczych jest osłabione. Okazuje się, że mężczyźni oraz osoby w podeszłym wieku częściej narażone są na występowanie hiperhomocysteinemii, a badania wskazują nawet o 40% badanych w tej populacji. Mechanizmy związane z toksycznym oddziaływaniem homocysteiny na pracę mózgu powiązywane są z syntezą S-adenozylometioniny, która bierze udział w metylacji neurotransmiterów, mieliny i fosfolipidów błon komórkowych.
Hiperhomocsteinemia, a padaczka
Homocysteinie przypisuje się coraz szersze oddziaływanie na nasz organizm, choć mechanizmy tego oddziaływania w przypadku osób chorujących na padaczkę nie są do końca poznane. Do tej pory odnotowywano zjawisko hiperhomocysteinemii u osób chorujących na padaczkę natomiast nie zajmowano się przyczyną tego zjawiska.
Z pewnością u osób leczonych na padaczkę poziom homocysteiny jest wzrasta podczas terapii stosowania niektórej grupy leków. Karbamazepina, fenytoina, fenobarbital, prymidon należą do grupy leków indukujących cytochrom 450. W grupie badanych przyjmujących tego typu leki odnotowuje się wzrost stężenia homocysteiny w surowicy. Z kolei u osób, które przyjmują leki hamujące cytochrom 450 odnotowuje się jej obniżenie. Leki takie jak klonazepam, lamotrygina, topiramat, wigabatryna nie mają wpływu na cytochrom P450. Wyższe poziomy homocysteiny odnotowywane są u osób chorujących na padaczkę z mutacją genu MTHFR C677T. U dzieci przyjmujących kwas walproinowy oraz karbamazepiny odnotowuje się wzrost poziomu homocysteiny z jednoczesnym obniżeniem kwasu foliowego, choć leczenie generalnie kwasem walproinowym i jego solami w najmniejszym stopniu podwyższa poziom homocysteiny. Badania potwierdzają, iż wraz z długością trwania choroby poziom homocysteiny wzrasta u osób z padaczką lekooporną.
Okazuje się, że zarówno homocysteina, jak i jej metabolity mogą wpływać toksycznie i powodować uszkodzenia neuronów stymulując receptor N-metylo-D-asparaginianu, a tym samym poziom reaktywnych form tlenu ( wolnych rodników). W badaniach na modelach zwierzęcych homocysteina zwiększa toksyczność miedzi i â-amyloidu oraz indukuje apoptozę w neuronach hipokampu. Ponadto podawanie wysokich dawek szczurom powodowało u nich występowanie drgawek. Drgawki odnotowuje się u 20% z homozygotycznym niedoborem b-syntazy cystationiny ( polimorfizm w genie CBS).
Najnowsze badania w grupie niemowląt z zaburzeniami neurologicznymi wykazały częstsze napady padaczkowe u niemowląt, u których odnotowano niedobory witaminy B12. U tej grupy pacjentów odnotowano wysoki poziom homocysteiny lub niski poziom witaminy B12 w surowicy. Okazuje się zatem, ze niedobory witaminy B12 u niemowląt z ciężkimi zaburzeniami neurologicznymi są bardziej powszechne niż dotychczas sądzono.
Hiperhomocysteinemia, a czynniki środowiskowe, styl życia, farmakoterapia
Na podwyższenie stężenia homocysteiny wpływać mogą również czynniki środowiskowe takie jak: nadużywanie alkoholu, kofeiny, palenie tytoniu czy brak aktywności fizycznej. Czynniki te bowiem zaburzają prawidłowe wchłanianie kwasu foliowego. Alkohol blokuje aktywność syntazy metioninowej, a tym samym blokuje proces remetylacji homocysteiny. Z kolei w dymie papierosowym substancje toksyczne inaktywują witaminę B6 w wątrobie, przez co zmniejsza się katabolizm homocysteiny. Długotrwałe przyjmowanie niektórych leków również może przyczyniać się do powstania hiperhomocysteinemii (aminoglutetimid, karbamazepina, cholestyramina, kolestypol, L-dopa, IPP – inhibitory pompy protonowej, sulfazalazyna, metformina, timetroprim, l-metionina, metotreksat, kwas nikotynowy, teofilina, triamteren, tlenek azotu).







